„Imperium Czerni i Złota” Adrian Tchaikovsky

Imperium Czerni i Złota, czyli I tom nowej sagi fantasy „Cienie pojętnych”, trafiło w moje ręce w formie prezentu. Jak to zwykle bywa z prezentami, uśmiechnąłem się, podziękowałem ładnie i pomyślałem „co to jest?”. Okładka i sam tytuł zrobiły na mnie wrażenie oklepanych a nazwisko autora… cóż wtedy nie wiedziałem, że to debiut pana Adriana:)

Powieść zaczyna się w momencie oblężenia miasta Myna przez osowców. Kiedy bitwa zaczyna zbliżać do  finału staje się jasne, że tytułowe Imperium Czerni i Złota dokona rzezi na mieście. W tym momencie Stenwold Maker, żukowiec, decyduje się na ucieczkę i w ostatnim momencie, wraz z jego towarzyszami, wzbija się w niebo w latającej maszynie. Udaje się następnie na niziny by przygotować inne miasta na, jak mu się wydaje, nieuchronny atak.

Początki z tą książką były dla mnie trudne. Historia zaczyna się mocno, lecz po początkowym oblężeniu, autor zadawkował czytelnikowi spory przestój, polegający na opisach i monologach głównego bohatera. Zabieg ten jednak, w moim odczuciu był niezbędny by tło fabularne było kompletne. Wykreowany świat jest złożony i oryginalny, postacie dysponują sporą gamą różnorodnych umiejętności. Początkowo niełatwo się w tym wszystkim połapać, modliszkopodobni, pajęczaki, żukowce… ras jest sporo a każda dysponuje odrębną historią, cechami oraz sztuką czyli upraszczając cechami magicznymi. Zaryzykuję tezę, że stopniem dopracowania świata, Tchaikovskiemu jest bliżej do Tolkiena niż innym pisarzom fantastycznym, jednak już formie w jakiej autor wprowadza nas w to otoczenie, daleko to mistrzowskiej. Liczę, że wspomniana forma poprawi się w kolejnych tomach.

Po trudnym starcie, aczkolwiek nie pozbawionym niezłych zrywów akcji, zacząłem się oswajać z tym wszystkim i w tym momencie książka mnie pochłonęła. Nie wiadomo kiedy, opanowałem niuanse sztuk, umiejętności ras i zacząłem „połykać” kolejne strony z wielką przyjemnością. Chwała za to autorowi. Owo pochłonięcie nie nastąpiło, jak w feralnych dotychczas przeze mnie czytanych książkach pani Canavan, na ostatnich 50 stronach, a dużo, dużo wcześniej.

Akcji jest sporo. Właściwie jedynie na początku zdarzają się niewielkie dłużyzny wprowadzające nas w fabułę, by później już nie odpuszczać ani na moment. Malkontenci mogą kręcić nosami, że tempo powieści nie powala na kolana i brak tu mocnego suspensu, jednak dla prawdziwych wielbicieli fantastyki nie będzie to problemem. W mojej ocenie tempo i suspens w tym wypadku nie są najważniejsze, tutaj liczy się magia a tego jest aż nadto. Tchaikovsky stworzył dzieło, któremu udało się zapaść mi w pamięć i zmusiło mnie to natychmiastowej wycieczki do pobliskiego Empiku (czego nie robię często) po kolejny tom.

Znalazła się jednak rysa na tym pięknym obrazie. Edycja książki woła o pomstę do nieba a tłumacza niejednokrotnie miałem ochotę udusić. Mapka zamieszczona na początku książki jest tak niefortunnie wydrukowana, że jej środkowa część jest zlepiona między kartkami i żeby można było zobaczyć całość trzeba by książkę rozciąć. Mord na tłumaczu zaś uzasadniam brakiem „wygładzenia” niektórych zdań. Czasami by złapać sens trzeba się wrócić i zdanie przeczytać ponownie, uważnie i powoli, za składnię „pała”. Sporo też znalazłem literówek, jednak nie w ilości rażącej więc wspominam z obowiązku.

Imperium Czerni i Złota to kawał dobrej fantastyki w czystym magicznym wydaniu. Trzeba początkowo poświęcić nieco wysiłku by rozpracować przedstawiony świat co książka szybko nam odpłaca dając sporo satysfakcji płynącej z każdej przeczytanej strony. Im dalej tym lepiej, takie motto powinno być wydrukowane na okładce. Po kolejny tom Cieni Pojętnych sięgnę z prawdziwą przyjemnością.

Wydawca: Rebis

Ilość stron: 632

Data wydania: październik 2009

Moja ocena: 7/10

  1. Witaj😉 Ładnie tu na tym blogu😉 Dodałam go już do linków u siebie😀

    A co do książki, to zaciekawia. Muszę rzucić na nią okiem w księgarni😉

    Pozdrawiam!

    • Hej! A dziękuję, dziękuję:) Co ja się nagłowiłem nad tym wszystkim, żeby poustawiać:D a nadal nie wiem jak poprawnie wstawić te cały blogroll:P ale popracuje i nad tym:) Książeczkę polecam:) na mój nos to będzie mocna fantastyczna saga!

  2. Spokojnie, z czasem we wszystkim się połapiesz😉

    A powiedz, Tchaikovsky to Rosjanin, prawda? Czy nazwisko mnie zmyliło?😉

    • Otóż zaskoczę Cię ale Adrian to… Anglik:) Tam się urodził, uczył, pracował i chyba do dzisiaj mieszka. Z tego co ustaliłem jego dziadek pochodził z Polski i nazywał się Czajkowski:)

      Nim ja się połapię to będzie 2012 rok:)

  3. Szkoda, już chciałam po oryginał sięgnąć ;P No nic, poczytamy i w tłumaczeniu ^^

    Byle byś zdążył połapać się do grudnia 2012, bo potem to już nie wiadomo ;P

    • No jak się do 2012 nie połapię to i tak będzie Euro w PL więc nikt moich niedociągnięć nie zauważy w świetle tak wielkiej spodziewanej klapy jaka nam zafundują nasi piłkarze;)

      Z rosyjskiego fantasy przypominają mi się dwa dobre nazwiska:) Strugacki (w zasadzie bracia Strugaccy) i Pierumow. Ten drugi co prawda mieszka w USA, ale na pewno wydaje po rosyjsku:)

  4. Widziałam to w różnych księgarniach internetowych i zastanawiałam się, czy warto. Teraz już wiem, że warto🙂 W ogóle ciekawie wyglądają te wszystkie rosyjskie książki fantastyczne. Mam wrażenie, że całkiem dobrze im to wychodzi.

    • Porównując ta taka trochę Trudi Canavan, okrojona z przemyśleń i analiz oraz rozterek głównych bohaterów. W zamian dostajemy więcej akcji, obszerniejszy świat i fabuła jest nieco mniej przewidywalna.

      Tchaikovsky w sumie ma Polskie korzenie (Czajkowski), ale i tak mieszka w Anglii bodajże i w Rosji chyba nawet nigdy nie był a domyślać się mogę, że rosyjskiego też nie zna:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: