Jo Nesbo „Czerwone gardło”

Jo Nesbo, pisarz okrzyknięty następcą Henninga Mankella. W Polsce niewątpliwie wypłynął na fali popularności skandynawskich kryminałów. W moje ręce trafiło tym razem „Czerwone gardło”, książka która w 2000 roku otrzymała nagrodę Norweskiego Stowarzyszenia Księgarzy, a którą określa się mianem norweskiego kryminału wszechczasów. Na ile określenie to jest zasłużone?

„Czerwone gardło” należy do serii książek opowiadających o perypetiach komisarza Harrego Hole’a. Poszczególne części są ze sobą prawie w ogóle niepowiązane fabularnie. Tym razem nasz bohater będzie zmagał się ze środowiskiem neonazistów, leczy czy aby tylko oni stanowić będą dla niego zagrożenie? Równolegle poznajemy dwie historie. Jedna opowiada o grupce Norweskich żołnierzy walczących po stronie III rzeczy pod Stalingradem w czasie II wojny światowej, druga natomiast zabiera nas do, współczesnej Norwegii. Z początku pozornie niezwiązane ze sobą wątki zaczną się przeplatać i kluczyć.

Fabuła jest mocną stroną książki. Potrzebuje sporo czasu by się odpowiednio zawiązać, jednak kiedy już to zrobi, wrażenie kompleksowości jest imponujące. Osobiście nie znalazłem w książce słabego punktu ani luki w opowiadanej historii. Duże brawa należą się autorowi za wątek wojenny, który dla mnie był czymś świeżym. Rola Norwegów podczas II wojny światowej była dla mnie raczej niejasna. Za sprawą „Czerwonego gardła” moja wiedza na ten temat stała się pełniejsza, nie to jednak jest najważniejsze. Najwięcej zyskało na tym tło całej książki, które stało się autentyczne i pełne. Dlatego właśnie tak trudno doszukać się w nim słabszych stron. Autor mocno się napracował, żeby nie dało się podważyć jego pomysłu na watek kryminalny.

Początkowo książkę Jo Nesbo czyta się z umiarkowanym zainteresowaniem. Nie dawałem jej szans na wysokie noty. Pewnego popołudnia jednak, kiedy usiadłem nad nią, ocknąłem się późną nocą. Taka sytuacja zdarza mi się niezwykle rzadko. Po całym dniu raczej zasypiam nawet nad najlepszymi tytułami, ten jednak mi na to nie pozwolił. Opowieść jest podzielona na krótkie rozdziały, po kilka stron, które przerzucają nas do różnych miejsc i czasów. Zabieg taki powoduje, że podczas czytania nie ogarnia nas monotonia. Co chwila mamy przeskok, więc uwaga musi pozostać skupiona. Mimo tej częstej zmiany miejsca i czasu akcji, generalnie chronologia wydarzeń jest zachowana.

Napisałem już, że książkę czyta się bardzo dobrze. Narracja prowadzona jest oszczędnie i sugestywnie oddaje emocje Harrego. Do niego samego mam jednak drobne zastrzeżenie. Nawet po przeczytaniu całej powieści, nie udało mu się wzbudzić we mnie jakiegoś porywu sympatii. Ot jest sobie komisarz, biega i rozwiązuje zagadki. Czułem się jakoś z nim związany, jednak gdyby autor zdecydował się go uśmiercić, pewnie bym za nim nie płakał, to chyba największy mankament „Czerwonego gardła”.

Akcja dzieje się w okopach pod Stalingradem i w przeważającej części w Oslo. Ostrzegam jednak miłośników pięknej Skandynawii! W tej książce nie znajdziecie zapierających dech w piersiach opisów przyrody, czy zachwalania zalet Norwegii a raczej narzekanie na mróz, śnieg i szarobury obraz stolicy, uwikłanej w polityczne intrygi. Wspomniane opisy są raczej skromne objętościowo. Autor większy nacisk postawił na psychologię i motywy działania poszczególnych postaci, co zresztą w kryminalne jest cechą jak najbardziej pożądaną.

Czy „Czerwone gardło” rzeczywiście może być uważane za najlepszy kryminał z półwyspu? Nie wiem, wszystkich nie czytałem. Na pewno jednak wybija się spośród wszystkich kryminałów z jakimi dane mi było obcować. Świetne tło historyczne, zagmatwana intryga, „brudna” rzeczywistość, nieoczywiste rozwiązania fabularne, wciągająca akcja… czegóż można chcieć więcej od kryminału?

Polecam!

Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

Data wydania: 2010

Ilość stron: 423

Moja ocena: 9/10

Recenzja opublikowana wcześniej na portalu Fantasy Book

    • Mary (2lewastrona)
    • Wrzesień 25th, 2010

    wszystkie ksiazki Nesbo z Harrym Hole’m są niezłe🙂

  1. Mam jego książki, czerwone gardło chyba też. Przeczytam:)

  2. Cieszę się, że się podobała. Ja również byłam pod wrażeniem. Niby jest to wszystko „zagmatwane”, ale opisane tak dobrze, że nie można się oderwać. A Harry Hole bardzo przypadł mi do gustu, czytałam jeszcze „Pierwszy śnieg” i też jest to świetna książka. Tylko potem okazało się, że powinnam czytać ją jako ostatnią… Teraz już pilnuję kolejności – czas na „Trzeci klucz”. Pozdrawiam.

  3. Aż tak wciąga? Musze spróbować😀

  4. Mary
    Czy wszystkie to stwierdzę dopiero bo zamierzam poznać się z nim bliżej.

    kalio
    Nie pożałujesz:)

    Beatrix
    Masz rację, niby zagmatwane, ale skutecznie rozpisane. Trzeba czytać uważnie, jednak pogubić się nie wcale tak łatwo jakby się mogło wydawać. Ups a ja nie zerknąłem na kolejność:) Przeczytałem gdzieś, że każda książka z Holem jest odrębna i tym się sugerowałem. Dobrze, że mi zwróciłaś uwagę:)

    Aria
    Potrafi wciągnąć serio, serio:) Dawno już nie czytałem tak dobrego kryminału:)

  5. Czytałam jego debiut, „Człowiek-nietoprz”, i mi się nie podobało. Ale poostanowiłam dać Nesbo jeszcze jedną szansę, sięgnę więc po „Czerwone gardło”.

    Pozdrawiam.

    • Podczas czytania na początku sam miałem mieszane uczucia. Potem, nie wiem w którym miejscu, coś nagle zaskoczyło i cała historia potoczyła się szybko i ciekawie:)

  6. Wydaje się być idealnym prezentem urodzinowym dla mojej mamy.😉 Chwała blogom książkowym, bez nich nigdy nie wiedziałabym, co jej kupić, bo sama rzadko sięgam po kryminały.

    Pozdrawiam serdecznie!

  7. Nesbo mnie ostatnio prześladuje, to samo Murakami, chyba już dłużej nie będę zwlekać ani z jednym ani z drugim🙂

  8. kasjeusz
    wydaje mi się że mama powinna być usatysfakcjonowana:) Zerknij jeszcze na „Wóz strażacki, który zniknął”. Dobry kryminał z nutką obyczajową. Mama doceni:)

    Tucha
    I niech nie przestanie prześladować:) Ja już poluję na jego inne książki:)

  9. Wzięłam się za „Trzeci klucz” – naprawdę bardzo, bardzo podchodzi mi styl Nesbo. I jak najbardziej – warto czytać po kolei. Polecam.

    • PeKa
    • Luty 26th, 2012

    Wszystko ok. książka super. Tylko poprawcie w recenzji – to był LENINGRAD jeśli recenzującemu to robi różnicę.

    • pipinio
    • Grudzień 3rd, 2015

    Przeczytałem już wszystkie pozostałe książki z komisarzem Holem począwszy właśnie od tej. Muszę przyznać, że początek dość trudny i nudny, ale z każdą kolejną stronę czytało się coraz lepiej. Naprawdę mnóstwo tu imion przeróżnych zmian nazwisk, mnóstwo plątania i gubienia czytelnika. Najbardziej fascynujące jest jak autor potrafił połączyć losy bohaterów II wojny światowej z ich codziennością później. I ta koleżanka Hole’a, która była tak pozytywną postacią, a później (Trzeci klucz) została zabita. Książka jest NIESAMOWITA!!!!!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: