Podsumowanie listopada!

Miesiąc listopad okazał się dla mnie szalenie bogaty, szczególnie jeżeli chodzi o nowe pozycje na moich półkach. Już wkrótce nowy stosik, w którym  sporo niespodzianek:)

Czytelniczo również nie ma najmniejszych powodów do narzekań! W sumie przeczytałem i zrecenzowałem 8 książek, których sumaryczna ilość stron wyniosła 2 911! Jest to o 26 stron więcej, niż w miesiącu ubiegłym.

Ani jedna książka nie otrzymała w listopadzie najwyższej noty, za to były aż 3 dziewiątki. Średnia ocen wyniosła 7.7, więc uznaję miniony miesiąc za całkiem udany:)

Teraz przejdźmy to do tego co tygrysy lubią najbardziej, czyli finansów! Mój pomysł na zsumowanie wartości książek za dany miesiąc, przypadł wam do gustu tak bardzo, że postanowiłem temat poszerzyć. Zaczynajmy:

Sumaryczna wartość książek (według ceny okładkowej), wyniosła 266,40 zł, jest to o 12,9 zł więcej niż w październiku. Może książki drożeją? Na takie wnioski jednak poczekam, aż podsumowań będzie więcej:)

Zgodnie z obietnicą wprowadzam nowy wskaźnik: koszt jednej strony. Po zsumowaniu i podzieleniu, wyszło mi, że za jedną przeczytaną stronę (z puli książek listopadowych), przyszło by zapłacić mi 9 groszy. W świetle tej informacji nowego wymiaru nabiera slogan, że czytanie ubogaca (nie powinno być: zubaża?).

Najkosztowniejsza książką okazały się „Szepty dzieci mgły” – 15 gr/strona (cena uzasadniona jakością samego wydanie – moja subiektywna ocena), najekonomiczniejszym zakupem zaś „Ostatni rejs Fevre Dream” – 6 gr/strona.

Czas na wyróżnienia:

Najlepszą książką miesiąca listopada zostaje: „Szepty dzieci mgły” Trudi Canavan. Postanowiłem wyróżnić ją za naprawdę piękne wydanie, przyzwoitą cenę i przede wszystkim za fakt, że ukazała mi postać autorki w zupełnie innym świetle! To co teraz pani Canavan? Może jakieś science fiction?🙂

Najlepszą książką w kategorii CENA/JAKOŚĆ zostaje: „Ostatni rejs Fevre Dream” Georga R. R. Martina. Postanowiłem wprowadzić tą kategorię, by wyróżnić ciekawe książki w ciekawych cenach:) W tym wypadku za niespełna 37 zł, dostajemy 586 stron, w miękkiej acz dość solidnej oprawie, a co najważniejsze z wciągającą fabułą mistrza fantasy – Martina!

W tym miesiącu wyróżnić chciałem książkę: „Zasłyszane w kiciu i gdzie indziej” Jeffrey Archera. Fajne lekkie i oryginalne opowiadania, które wyrosły z historyjek, zasłyszanych podczas pobytu autora w więzieniu. Zbiór ten można nabyć w fajnej cenie w księgarniach Taniej Książki.

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania!

    • JestemCzlowiekiem.Wordpress.Com
    • Grudzień 1st, 2010

    Też w tym miesiącu mam kilka nowych pozycji. Najlepsze: Przebudzenie. Anthonego De Mello

  1. Tan notka mi imponuje xD Nigdy bym nie wpadła na to, by liczyć ile kosztuje jedna strona w książce😛 Ciekawe, ciekawe ^^
    I znowu męczysz mnie tą Trudi😛 Przeczytałeś? Nie jest Ci już potrzebna😛 Oddaj potrzebującym😛

  2. No skoro zapraszasz do komentowania, to ja skomentuję – pozostaję pod nieodpartym urokiem wartości okładkowej książek:)
    Wciąż nie mogę przestać się uśmiechać:)

    A co zrobisz, gdy przeczytasz książkę starą, wydaną i sprzedana w starej walucie?

  3. JestemCzlowiekiem
    Ponoć Przebudzenie jest „mocne”, aczkolwiek to nie moja działka raczej.

    Aria
    Hehe fajnie wymyśliłem powiadasz?;)
    A pomęczę jeszcze;) Jak nie znajdziesz jej pod jodełką to może jakiś konkursik zorganizuję czy coś…😛

    kalio
    A co! Trzeba na głos wytykać im ceny i jakość wydań😉 Taka wredota ze mnie:):):) Cieszę się, że się podoba:)
    Nom, przyznam że miałem z tym zagwozdkę, ale problem rozwiązałem: jeżeli jest nowsze wydanie to sięgam po niego, a jeżeli nie ma… to przeliczę… Jak to leciało? „Odejmijmy zera cztery i powstanie pieniądz nowej ery!”

  4. Fajna podsuma :o)
    Ciekawa:)

  5. Że też chciało Ci się to wszystko liczyć🙂

    • Grzesiek.
    • Grudzień 1st, 2010

    Powiem jedno:
    Szalejesz😀

  6. Dziękować:) Wiem wiem… ale mam wolne akurat, więc się bawię w podliczanki – sumowanki:) Czytać jakoś mi się nie chce, bo wdepnąłem w nowego McCarthyego i stanąłem;)

  7. Hm, hm, hm. Osiem książek… Gratuluję, lepiej niż ja:) I patrząc na ilość stron, nie były to jakieś tam chudzinki. Imponująco:)
    Odnośnie tego czy czytanie wzbogaca czy zubaża – tu punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia:) Wypchane kieszonki sklepów, księgarni i wydawnictw z pewnością z senstymentem wspominają wszystkich książkocholików:)
    Podziwiam za kronikarską skrupulatność w wszystkich tych obliczeniach. Mnie osobiście, jako urodzoną humanistkę liczenie boli.
    Narobiłeś mi ochoty na te „Zasłyszane w kiciu”:)
    Pozdrawiam i życze równie owocnego czytelniczo grudnia:)

  8. Dobry pomysł z tym sumowaniem i dzieleniem i wytykaniem… Wygląda na to, że niedługo taniej wyjdzie książkę skserować – może to da wydawnictwom do myślenia?

    Chociaż, bądźmy szczerzy: ktoś kto kupuje książki hurtem, raczej nie płaci okładkowej ceny. No i od czasu do czasu jakiś gratisik wpadnie😉

  9. Obśmiałam się jak norka z ta ceną za stronę, hihi. Już poleciałam czytać czytać recenzję o książce najlepszej, bo mi umknęła wcześniej. A która książka byłaby najsłabszą listopada?

  10. Molly
    Nom mam teraz więcej wolnego, stąd i czas się znalazł na czytanie:)
    Z tymi kieszeniami masz absolutną rację;) Kto mnie zna (ze sprzedawców), ten wita gorąco w księgarni:)
    Ja również jestem w sumie humanistą, ale uwielbiam statystyki:) To chyba typowo samcza cecha:)
    Zasłyszane w kiciu śmieszy i jest naprawdę oryginalne:) Lekka, fajna forma – nie zawiedziesz się!

    Madzia
    Hmm ale tak czytać z luźnych kartek? Na studiach mi zbrzydło;) Ale rację masz. Jako ciekawostka dla Ciebie: Ostatnią kartą jest śmierć – 0,13zł/strona…
    Wiesz w zasadzie wszędzie poza Empikiem są upusty, ale muszę się trzymać czegoś uniwersalnego a cena okładkowa jest obiektywna:)
    Teraz grzebię np: w solarisnet.pl i całkiem ciekawa księgarenka on-line. (ja poszukuję s-f akurat więc mi podeszła).

    kornwalia
    Cieszę się bo śmiech to zdrowie!:D
    Najsłabszą byłaby:
    Ostatnią kartą jest śmierć – 5/10 i podtrzymuje tą ocenę. Za to powinienem jeszcze wskazać palcem Pustkę:Sny, tak złego i zabugowanego wydania nie widziałem już dawno!:)

  11. Niom, z tym czytaniem z luźnych kartek to rzeczywiście nic fajnego. I nie to, że sama kseruję😛 ale generalnie kopię można zrobić już za 15 gr (chyba taniej nie)…

    Taka droga ta Klejznerowicz? Przecież tam nawet nie było 100 stron maszynopisu! Gdyby nie te grafiki i pseudo rozdziały, to by była bardziej nowelka…

    Oprócz tego, że w grudniu obiecałam sobie odwyk (dobra, od jutra, bo dziś dzień darmowej wysyłki…) i przeczytanie tego, co mi zalega na półkach, to dodam sobie tę stronkę do paska zakładek, bo coś mnie w stronę s-f zaczyna ciągnąć ostatnio🙂

  12. Uwielbiam takie podsumowania:)
    Często wypożyczam książki z biblioteki, jeśli wiem, że przeczytam je tylko raz i nie będę musiała ich posiadać. Ale wiele jest takich książek, które muszę, muszę, muszę posiadać!:D A teraz jeszcze wzrost podatku…

  13. ze tez chciało Ci się to liczyć :)))

  14. Wiele blogów robi podsumowanie miesiąca, ale Twój jest naprawdę wyjątkowy😉 świetny sposób z tym obliczaniem kosztów, baaaardzo szczegółowy😀
    Pokazuj szybko ten stosik, bo jestem ciekawa tych Twoich zdobyczy😉

  15. Magda
    Nom widzisz, taka droga Klejzerowicz:) Ten wskaźnik sporo pokazuje;)

    Madeleine
    Cieszę się:)
    Z tego co wiem VAT przesuneli na maj bodajże… więc na razie jeszcze nie jest źle.

    Mary
    Nom sam się sobie dziwię;) Gdyby książek było np: 16 to bym chyba nie liczył;)

    arsenka
    Cieszę się! Uwielbiam być oryginalny:) Stosik się pojawi w weekend – tyle mogę obiecać:) W piątek będzie recenzja Władcy marionetek, więc może w sobotę/niedzielę dam stosik:)

  16. Aaaaaaaaaaaa chce konkurs, chcę!😀 Mogę wyjść na środek i zaśpiewać😛

    • A zdajesz sobie sprawę, że Twój poprzedni komentarz był 500nym na moim blogu?:) Zastanawiam się, czy by jakoś tego faktu nie nagrodzić…😛 W sumie chyba by należało nie?:)

  17. Komentuję, komentuję, komentuję.. :))
    Wow, niezły z Ciebie kalkulator😀 Ja z matematyki zawsze byłam krucha.🙂
    Trudi Canavan kusi, oj kusi. Zwłaszcza po Twojej recenzji jej najnowszej książki. Chyba przestanę do Ciebie zaglądać, bo każda wizyta przysparza mi nowe tytuły do zdobycia. Ale chwila, co ja gadam.. przestać do Ciebie zaglądać? Kpiny!

  18. *robi wielkie oczy* Ba! Oczywiście! To znaczy… Jestem zaszczycona! xD Chcę podziękować mamie i tacie, za to, że dali światu mnie, a ja dałam temu blogowi 500 komentarz! *płacze ze wzruszenia*

  19. hiliko
    Ja z matmy też jestem kruchy, wierz mi! Ale jeżeli chodzi o procenciki… właśnie sobie uświadomiłem, że jeszcze procencików nie dodałem:D Będą za miesiąc:)
    Trudi warto przeczytać ze względu na odmienność, jaką pokazała w tej książce, w stosunku do tych jej wszystkich trylogii.😉 Zaglądaj! Ja się dopiero rozkręcam;)

    Aria
    Podeślij adresik na maila;) albo na LC:) Gratuluję!:) Sam byłem zdziwiony, że tyle komentarzy mi się już nazbierało:D

  20. Łaaaa jaki to cudowny początek dnia xD Aż śnieg wokół mnie stopniał! DZIĘKUJĘ!!!😀

  21. Hm, tylko że ja nie czytałam jeszcze żadnej innej książki Trudi – mam dopiero jedną, „Gildię Magów”. Pff, a to ci dorobek.
    Rób konkurs ogólny, a nie po kryjomu wysyłasz Arii książki! Bo jej zabiorę!😀

  22. Hehe nie bić mi się;)
    Konkurs będzie – już obiecałem ostatnio:) mam już kilka książeczek odłożonych i obiecuję, że będzie się o co bić;) Może jakieś zapasy w kisielu zorganizuję czy coś…😛

    Miałem plan ogłosić go w Nowy Rok, ale zobaczymy;)

  23. Właśnie miałam zaproponować zapasy w kisielu. Rzecz jasna tylko dla kobiet?😉
    I czekam, z niecierpliwością tupiąc nogą, na stosik🙂

    • Jasne że tylko dla płci piękne;) Faceci dostaną po cukierku i będzie musiało starczyć im patrzenie;)

      Stosik w weekend;) Wciąż rośnie;) Chyba rekordowy będzie…

  24. Hah!😀
    Nie mogę się doczekać. Może taki rekordowy stosik poprawi mój stan zdrowia? Bo jak na razie zadowalam się książkami i ogromną ilością gorącej czekolady i herbaty.

    • Caitri
    • Grudzień 2nd, 2010

    Wow, niezłe sumowanie😉 Chyba sama zacznę zliczać ilość przeczytanych stron🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: