Stosik #6

Jako, że nawarstwiła mi się ilość książek ostatnio, postanowiłem się trochę pochwalić. Większość z nich pojawi się u mnie w postaci recenzji:)

No to lecimy od prawej strony! Poczynając od dołu:

1. „Gra w kości” Elżbieta Cherezińska – książka od wydawnictwa Zysk i S-ka. Książka historyczna w zasadzie, jednak autorka pozwoliła sobie na interpretację i uzupełnienie historii. Czytam aktualnie i jak na razie naprawdę świetna lektura. I jakie wydanie! Nie żebym chwalił sponsora, ale książka jest wielka (jak widać) ma 2 mapy, 2 drzewa genealogiczne, słowniczek i kosztuje przy tym 32,-. I co wy na to?

2. „Anselm Grun. Jego życie.” Freddy Derwahl – książka od bookznami.pl. Biografia znanego benedyktyna, wybitnego człowieka. Chciałem go bliżej poznać, stąd ta książeczka na stosiku.

3. „Matka Teresa w bliskości Maryi Panny” Joseph Langford – książka od bookznami.pl. Genialna. Na razie jedynie ją przewertowałem, ale gwarantuję, że potrafi poruszyć. Recenzja ukaże się wraz z Anselmem za jakiś czas.

4. „Podziemia Veniss” Jeff VanderMerr – kupiona okazyjnie w fajnej cenie. Na razie nie mam jej w planach czytelniczych.

5. „Solaris” Stanisław Lem – kolejne podejście do Lema. Kto wie, może tym razem okaże się udane. Jak dotąd autor mi nie podpasował za bardzo.

6. „Frenkenstein” Mary Shelley – uwierzycie, że ja dotąd tego najklasyczniejszego z klasycznych dzieł nie czytałem? Stąd kiedy nadarzyła się okazja za kilka złotych, skwapliwie nabyłem!

7. „Przypadek doktora Frankensteina” Peter Ackroyd – książka od wydawnictwa Zysk i S-ka. Dacie wiarę, że obie książki przybyły do mnie w ten sam dzień, ale w osobnych paczkach! Zupełnie tego nie planowałem:)

8. „Wilk w owczarni” Marcin Wolski – książka od wydawnictwa Zysk i S-ka. Ostatnia część trylogi Pies w studni. Jako, że poprzednich części nie czytałem, najpierw je spróbuję skombinować:)

9. „Strażnik sadu” Cormac McCarthy – książka od bookznami.pl. Kolejny Cormac w mojej kolekcji. Recenzja już jest napisana. U mnie zawiśnie wstępnie w czwartek 9 grudnia – o ile nie ogłoszę konkursu;)

10. „Trzeci najazd marsjan” Marek Oramus – zakupiona za namową:) Książka zbiera dobre opinie, za sprawą swojej oryginalności. Nie mogłem jej po prostu przegapić.

I skaczemy na prawo. Jak widać za sprawą genialnych przecen i rabatów oraz wygranych na Yesbooku i Lubimyczytać, zainwestowałem w s-f, jednocześnie ledwo wydając jakiekolwiek pieniążki! Lecimy od dołu:

1. „Non stop” Brian W. Aldiss – klasyka s-f. Motyw świata w świecie ponoć:) Już się doczekać nie mogę!

2. „Władcy marionetek” Robert A. Heinlein – Inwazja nietypowych obcych na ziemie! Świetna naprawdę:) Nie genialna co prawda i z drobnymi błędami, ale wciąga jak bagno i żyć nie pozwala! Recenzja ukazała się w piątek.

3. „451 Fahrenheita” Ray Bradbury – kolejny klasyk s-f. 451 stopni Fahrenheita, to temperatura w której zaczyna palić się papier. Premiera światowa książki miała miejsce ponad 56 lat temu:)

4. „Stacja tranzytowa. Rezerwat goblinów” Clifford D. Simak – i znowu klasyka s-f. Nagroda Hugo. Dwie krótkie powieści, ponoć z niesamowitym klimatem.

5. „Pierścień” Larry Niven – Solaris planuje wydać całą serię pierścienia a ja zamierzam ją przeczytać, stąd szarpnąłem się na ten niebagatelny wydatek (40 zeta!).  Nagrody Hugo, Nebula i Locus – czy to mało? Ciekawość mnie zżera!

6. Dwa tomy „Długi dzień Walhalli” Frantisek Novotny – Cóż były niedrogie;) Ponoć najlepsza powieść s-f w Czechach i na Słowacji… Ja to ne wim;) II wojna światowa przeniesiona  w świat wikingów… cóż spróbujemy;)

7. „Historia twojego życia” Ted Chiang – Zbiór opowiadań człowieka który nigdy nie napisał powieści, a mimo to jest sławnym pisarzem. Hugo, Sfinks i 3x Nebula – to mówi samo za siebie. Połknę w ramach luzu:)

Cóż, jak sami widzicie, mam czytania do połowy przyszłego roku (z uwzględnieniem książek pozostałych jeszcze z poprzednich stosów).

Nie będę was zbędnie zabawiał i wracam do czytania Gry w kości, mam nadzieję, że zaspokoi moje nadzieje w stopniu, jakiego nawet się nie spodziewam;)

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do komentowania!

Zapomniałem! U Sabinki do wygrania są jedyne możliwe Poziomi zimą!:) Zapraszam do niej!:) Dokłada zakładkę bajerancką do książki a losowanie już jutro!

  1. Pablo imponujący STOS!!!pewnie do końca roku łykniesz:o)
    Tylko nie zaniedbuj żonki i spraw jej piękny komplet książek …. coś mi się kojarzy ,że lubi Michalak , no właśnie na Mikołaja jak znalazł :O)

    • Aha do końca roku na pewno, ale 2011;)
      Staram się;) Ona Kocha Michalak;) A właśnie! Zaraz dorzucę linka do Twojego konkursu!

  2. co za stos😀 trochę czytania będzie🙂

  3. Nooo wreszcie!
    Świetny stos. Frankensteina mam od jakiegoś czasu, ale jeśli to Cię pocieszy(wątpię) – jeszcze go palcem nie ruszyłam. „Strażnika sadu” mam, ale jak z Frankensteinem – jeszcze nie przeczytany, chociaż za McCarthy’ego zabiorę się wcześniej, bo recenzencka :))
    No i ogólnie miłego czytania Ci życzę – a tego z pewnością nie zabraknie. Przy okazji – widzę, że wykupiłeś cały asortyment Solarisa (wydawnictwa)😀

  4. Ufff… co za stosidło, niesamowite😀 Cieszy oko, Twoje szczególnie. Ja bym tylko ewentualnie podebrała jedną pozycję – „Grę w kości”. Reszta jakby nie dla mnie, chociaż może zmienię zdanie po którejś z recenzji😉 Ale widzę, że w SF wsiąkłeś powyżej uszu😀

  5. Edith
    No trochę…😉

    hiliko
    Dzięki;)
    Frankensteina już kiedyś czytałem, ale jako klasykę wypada mieć (tym bardziej za te pare złotych). Recenzja strażnika na dniach – ale to jedna ze słabszych książek Cormaca, co jednak nie znaczy, że zła.
    Co do Solarisu to skorzystałem z faktu, że większość tych książek była po ok 10-17 zł w Dedalusie, na Allegro na Selkarze. Wszystko to nówki:)

    Agnieszka
    Spore nie?:) Grę w kości czytam i jest świetna jak dotąd. Nom tak jakoś postanowiłem spełnić marzenia z dzieciństwa i dałem czadu z s-f. Recenzje będę stopniowo publikował w miarę czytania;)

  6. Aa, rozumiem🙂 No i nic dziwnego.
    To co piszesz, że Frankensteina nie czytałeś?😛
    Kurcze, też bym chciała tak zaszaleć z tymi zakupami🙂
    Ps. – weszłam na IE (o zgrozo), już wszystko ok.

    • A coś z tym Frankiem pokręciłem:P Ale czytać czytałem, z tym, z że w zamierzchłych czasach:P
      Ja nie zaszalałem jako tako, bo miałem kody rabatowe;) Więc w sumie niewiele mnie to kosztowało:)

  7. tą Grę w Kości chętnie bym przeczytała🙂

  8. Piękny stos. „Grę w kości” chętnie bym Ci ukradła, Simak czeka na mnie na półce, a Chiang genialny.😀

  9. Faaaaaaaaajny stos. Takim się możesz chwalić zawsze i wszędzie😉

  10. Chorobcia, zazdroszczę Ci tych kodów!😀 Skąd je wszystkie miałeś?

  11. Mary
    Recenzja wkrótce, jestem na 140 stronie i na razie gitara:)

    Ysabell
    Dzięki! Oho widzę, że wiesz co dobre;) Simaka się doczekać nie mogę, ponoć jest świetny. Chianga coś tam czytałem, ale nigdy całego zbioru:) A ten okazyjnie kupiłem:)

    arsenka
    No nie?:) Jestem z niego mega dumny!:)

    hiliko
    Wygrałem na LC reckę tygodnia jakiś czas temu, na Yesbooku.. itd:) Miałem dobry miesiąc;)

  12. Ale bogato! Tylko pozazdrościć🙂

    Oprócz „451 Fahrenheita” nie znam żadnego tytułu, ale chętnie przeczytam recenzje🙂

    Pozdrawiam
    Elina

  13. Byś się podzielił, a nie tylko chwalisz😛

  14. Fiu, fiu…troszeczkę się książek nazbierało. Jest pojemnie, kolorowo i naprawdę interesująco.
    Zazdroszczę Cormaca, jak słaby by nie był – po „Drodze” chcę przeczytać wszystkie jego książki.
    Zaintrygowałeś tą „Gra w kości”, choć trochę martwi ubarwianie przez autorkę. Ale skoro chwalisz.😉

  15. Taaa.. Jak myślę o tym, że mój stosik dodam najprawdopodobniej jutro, to mi się buzia uśmiecha.
    A jak myślę o tym, że w porównaniu z tym stosikiem mój będzie skromniutki, to mi się buzia przestaje uśmiechać😉
    Ale to będzie pieerwszy mój stosik w historii😛
    Nie można zaczynać tak z grubej rury:P
    Będzie dobrze:)
    O kilku książkach słyszałam, ale żadnej nie czytałam. Może którąś przeczytam, jeśli zainteresujesz mnie recenzją…🙂

  16. Lema też chyba sobie odgrzebię (dosłownie – ze stosu książek, które jeszcze u rodziców zostały, i w przenośni – z zakamarków pamięci), A z tego stosu to mi ten „Długi dzień Walhalli” interesująco dosyć brzmi… no i Wolski oczywiście😉

  17. Jakim cudem Twoje Solaris jest takie gruuuube? Przecież to cieniuchna książeczka! (aczkolwiek o wielkiej treści). Jestem ogromnie ciekawa wszystkich s-f, cieszę się, że ostatnio stawiasz na ten gatunek :]

  18. A, i jeszcze jedno. Zazdroszczę Ci, że kupujesz książki i od razu masz stosik do czytania, nie musisz ich odkładać na za parę lat😉 Właśnie dlatego ja sama mam teraz reżim czytelniczy, aż do 31 lipca 2011!

  19. Elina
    nom Fahtrenheit to klasyka:) Zapraszam serdecznie!

    hiliko
    Nie chwalę się;) Pytałaś, to odpowiedziałem:P

    Agna
    Cormac może nie jest słaby, a… hmmm… dla koneserów;)
    Gra w kości jest nie tyle ubarwiona, co uzupełniona o elementy nie potwierdzone historycznie. Na razie czyta się jak świetną literaturę historyczną właśnie. Nie znam na tyle tego okresu, żeby stwierdzić, na ile jest rzetelna, ale wydaje mi się że niemal w 100%

    Madeleine
    Czekam czekam! Nie przejmuj się, ja naprawdę miałem obfity miesiąc:) Normalne nie jest tak dobrze;)
    Postaram się Ciebie zachęcić!:)

    Magda
    hehe ta Walhalla to jest czeska myśl fantastyczna! Nie potrafiłem się oprzeć:P Co do Wolskiego, to nie czytałem poprzednich części więc najpierw Pies w studni:) (bo to cała trylogia), a Lema… no ja mam z Lemem problem od zawsze, czas to zmienić:)

    kornwalia
    Hmm nie jest w sumie grube:) 210 stron + jakieś dodatki na końcu. Kartki są dość grube:)
    Tak jakoś mnie na s-f wzięło, ale nie zamykam się na inne książki:)
    Co do kupowania, to nie zawsze jest tak dobrze:) Teraz mam sporą kolejkę i nie wiadomo, kiedy się za ksiązki z klasyki s-f wezmę – a mam wielką na nie ochotę:)
    do 31 lipca… masakra:D

  20. Zapraszam w nowe miejsce do mnie:P🙂

  21. Świetny stos. „Solaris” – czytałam, ale niestety nie przypadło mi do gustu. Trochę lepiej było z filmem. Najlepszą książką Lema jaką czytałam był „Eden”.

    • Dzięki:) Właśnie z Lemem mam stały problem;) Jak z Pratchettem:) Może Solaris mi podejdzie, zobaczymy:)

  22. I już stosik jest;) Zapraszam:)

  23. Uła! Takiego stosu tylko pozazdrościć! Chociaż głównie to SF to i tak widok piękny.🙂

  24. Medeleine
    Ano jest:) Veni, Vidi, Vici, Przybyłem, zobaczyłem, skomentowałem;)

    Wampirku😉
    No nie:) Sam bym sobie zazdrościł gdybym mógł;) Czy głównie s-f… hmmm… głównie to są same hity s-f😉

  25. O, rany! Ogromnie zazdroszczę Ci książki „451 Fahrenheita”! Za SF nie przepadam, ale tę książkę ogromnie chcę przeczytać.😉

    • Sam sobie bym jej zazdrościł:) A wiesz jak jest fajnie wydana?:D Obiecuję recenzję do świąt:) Też mnie bardzo ciągnie, więc ma wysoki priorytet!:)

  26. W takim razie z niecierpliwością czekam na recenzję, a sama rozmyślam nad tym, czy jednak nie kupić sobie tej książki. Strasznie mnie kusi.😉

    • Po cichu powiem, ze mam wersję w twardej okładce, a każda strona jest stylizowana na przypaloną… wypas:D

  27. Ty chyba z premedytacją wzmagasz moją zazdrość wobec tej książki.🙂 Wiem już na pewno, że przy najbliższej okazji kupię tę książkę. Poza tym bardzo ciekawa jestem tych przypalonych stron, muszą wyglądać kosmicznie. xD

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: