„Gra w kości” Elżbieta Cherezińska

Znacie postać Bolesława I Chrobrego? Ok. Wiecie kiedy był zjazd gnieźnieński i o co w nim chodziło? Trudniej, ale nadal zapewne, udało wam się odpowiedzieć. Kojarzycie specyficzną włócznię, którą Bolesław trzyma na niżej załączonym rysunku? Czas na trudniejsze pytanie: skąd ta broń wzięła się w rękach pierwszego króla Polski? Część z was pomyślała zapewne nuda i właśnie, szczególnie, dla tych osób Gra w kości będzie strzałem w dziesiątkę!

Pani Elżbieta Cherezińska, tworząc tą powieść, wzięła na warsztat początkowy okres rządów, jednego z najwybitniejszych polskich władców, Bolesława Chrobrego. Jak sama zaznacza we wstępie, nie chciała spisywać pełnej historii życia Bolizlausa. W książce autorka skupiła się na, zaledwie, pięcioletnim jego fragmencie, by pozostawić sobie materiał na kolejne powieści. Przyznam, że nie mogę się  ich już doczekać.

Opisywany w Grzew kości okres, to lata 997 – 1002. Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, ukazujące historię z dwóch przeciwstawnych punków widzenia: księcia Bolesława i cesarza Otto III-ego. Lektury szkolne, dzieła Sienkiewicza i tym podobne utwory, pełne były etosu, monumentalności, tak potrzebnej niegdyś, dla rozbudzania i podnoszenia naszego ducha narodowego. Nie przypominam sobie, by powstała książka, o podobnej tematyce, która jednak, ujmowałaby historię, z punktu widzenia współczesnego człowieka. W XXI wieku nie rządzi już nami zaborca, a polityka, ekonomia i uśmiechy do zachodu. Pani Elżbieta wychodząc z tego założenia, stworzyła Grę w kości. Nie znajdziecie w niej dużo walki, niezłomnych szlachciców i władców, o czystym niczym diament sercu. Będzie w wiele bardziej współcześnie. Posłowie, politycy, spiski, władza, korupcja, kobiety i pieniądze – oto czym rządziła się Europa u schyłku milenium. Czy czegoś wam to nie przypomina?

Książka napisana jest naprawdę fajnie. Od początku czyta się ją przyjemnie, acz nie można powiedzieć, by zapierała dech w piersi. Tempo powieści jest niespieszne, od czasu do czasu, poprzetykane drobnymi zrywami. Początek, mimo że ciekawy – średnio wciąga, za to, kiedy cała akcja (a wierzcie mi, że naprawdę wątków pobocznych, spisków i detali jest całe zatrzęsienie) wreszcie się zawiąże, trudno się od Gry w kości oderwać. Nie jestem pasjonatem historii, jednak fabularyzowana jej wersja, naprawdę do mnie przemówiła. Warto dodać, że autorka pisała książkę, pod ścisłym nadzorem profesora Przemysława Urbańczyka, która pilnował, by fakty historyczne, były zachowane w maksymalnym stopniu, jednak nie można do niej podchodzić jak do podręcznika – sporo elementów pozostało jednak fikcją literacką, a raczej próbą rekonstrukcji historii.

Tradycyjnie słów kilka o wydaniu. Będzie pochlebnie. Za 32,90,- dostajemy: miękką okładkę ze skrzydełkami, dwie kolorowe mapy, nadrukowane na jej wewnętrznych częściach, szkice m.in. grodu w Gnieźnie czy katedry poznańskiej (w sumie cztery), drzewa genealogiczne Dynastii Piastów i Liudolfingów i fajnie wystylizowany na stary pergamin, słowniczek pojęć łacińskich. Błędów i literówek praktycznie nie stwierdziłem. Moim zdaniem warto.

Gra w kości to ciekawa powieść historyczna, jednak nie dla każdego. Złaknieni akcji i sensacji czytelnicy, mogą poczuć się nią zmęczeni. Całej reszcie jednak, polecam gorącą najnowszą książki pani Elżbiety Cherezińskiej. Raz, że udało jej się stworzyć powieść, patrzącą na historię, oczyma współczesnego Polaka, a dwa, że nareszcie w mojej głowie, Bolesław Chrobry, z postaci z podręcznika, stał się charakternym, upartym i mądrym władcą, z własnym głosem, ruchami i… stylem.

Po skończonej lekturze, nasunęły mi się ciekawe, ale zarazem smutne refleksje. Dla każdego człowieka, piastującego państwowe stanowisko, powinna być to lektura obowiązkowa! Polska miała wtedy powera!

Polecam!

Wydawca: Zysk i S-ka

Ilość stron: 406

Data wydania: 23 listopada 2010

Moja ocena: 8/10

  1. Pasjonatką historii nie jestem, jednak interesuję się nią na tyle, by do tej książki zajrzeć. I zrobię to z przyjemnością, mam nadzieję, że będę miała okazję. Dodam, że okładka również bardzo zachęca do zapoznania się z tą lekturą, nie tylko historyczna tematyka.😉

  2. No i znowu? Kolejna do listy, eh eh.
    Przy okazji : co się stało, że ta recenzja nie jest pierwotnie opublikowana na FantasyBook?:O
    I się pochwalę – wygrałam w w/w stronie opowiadania Canavan, o, ha!:D

  3. I tylko potwierdziłam sobie to, co sądziłam wcześniej – chcę mieć i przeczytać. Mam nadzieję, że Ci, którzy dla mnie mają tą książkę zamówić i mi przekazać spiszą się tym razem lepiej, niż ostatnio i dostanę ją w końcu do recenzji! Zapowiada się ciekawie🙂

  4. Brzmi ciekawie, nie zaprzeczę (choć wydaje mi się, że wiem o co chodzi z tą włócznią) tylko że ja lubię książki historyczne, więc nie wiem… pod mówiących „nuda” nie podchodzę😉
    Dobra, dodaję do kolejki, może się za jakiś czas objawi w bibliotece, to się zapoznam.

  5. Tym razem Ci się nie udało powiększyć mi listy🙂 Historyczne nawet lubię, ale na razie nie mam czasu…😉 To jak było z tą włócznią?😛

    • Caitri
    • Grudzień 9th, 2010

    Próbowałam czytać Północną drogę tej autorki, nie dałam rady. Ale na Bolesława ostrzę sobie ząbki😉 Mam nadzieję, że niedługo dorwę.

    Pozdrawiam!

  6. Lenalee
    MAsz rację okładka jest naprawdę fajna:) W ogóle, kiedy weźmiesz ją do ręki, wtedy docenisz:) Ona jest jak przyjaciel:)

    hiliko
    Znowu;) Uprzedzałem;)
    Graruluję w takim razie!

    Agnieszka
    Warto ją nie tylko przczytać, ale właśnie mieć:) Trzymam kciuki, żeby doszła do Ciebie jak najszybciej!

    Seremity
    Poleć ją komuś, żeby Ci na święta zakupił:) Książka warta wydania tych trzech dych – wierz mi, ja nieczęsto wygłaszam taką opinię:) Jeżeli wiesz jak to jest z tą włócznią, to chyba jesteś w mniejszości;) ale Ciii, bez spoilera;) (Nie wiem, czy w historii można mówić o spoilerze, ale Ok;) )

    Magda
    Hehe, nie powiem!:P Zdradzę tylko, że pierwszy raz o tym słyszałem i że zrobiło to na mnie spore wrażenie!:)

    Caitri
    Nie wiem jak z innymi książkami tej autorki jest. Nie interesowały mnie za bardzo. Ta jednak jest co najmniej bardzo dobra. Temat przede wszystkim łapie za serce!

  7. Moja mania historyczna powinna mieć ujście w takiej oto książce. Zapisuję w kajeciku🙂

  8. Uwielbiam takie klimaty, to książka dla mnie:)

  9. Już podczas prezentacji ostatniego stosu wzbudziłeś zainteresowanie tą książką. Teraz to po prostu „must read”, a o epoce Chrobrego wiem tyle co kot napłakał.

  10. Nie żebym kochała jakoś szczególnie historię, ale być może moja potencjalna nią fascynacja utonęła przywalona nadmiarem dat i suchych pojęć, które kazano mi wkuwać w czasie mnie edukowania:) I aż dziw bierze, jakim cudem zdałam z niej maturę:) Fajnie, że ktoś podjął się przetłumaczenia dziejów z „mądrego” na nasz język, może gdyby przyszło to komuś wcześniej do głowy wiedzielibyśmy jak to z tą włócznią było:) Zdzierać z historii kieckę patosu!!!Jestem jak najbardziej za.
    Widzę, że u Ciebie ostatnio nastrój hazardu na blogu;) Co tytuł, to jakaś gra…🙂 Pozdrawiam

  11. Specjalnie historią się nie interesuję, chociaż wszystko zależy od omawianego okresu. Akurat te lata zawsze lubiłam przerabiać🙂 Książka wygląda ciekawie, lecz nie wiem czy po nią sięgnę. Pozdrawiam!

  12. Paweł, powiem tak, życzyłabym sobie więcej osób piszących o książkach tak, jak Ty :]
    Fajna pozycja, nawet o niej nie słyszałam, a tu, proszę, niespodzianka. A zazwyczaj podchodzę ostrożnie do polskiego nazwiska na okładce. Historia to był zawsze mój ulubiony przedmiot i strasznie mi się podoba, że ktoś czuwał na merytoryczną zawartością fabuły. Tak mi się widzi, że mój tata może dostanie te książkę na urodziny😉

  13. Zapowiada się ciekawie. Tym bardziej, ze książka Cherezińskiej przypomina mi tekst, który ostatnio czytałam i który bardzo mi się podobał, mowa oczywiście o tekście Maurice Druona „Królowie przeklęci. Król z żelaza”. Lubię takie książki mocno okraszone historią:)

  14. Elina
    Lubisz historię – pokochasz tą książkę:)

    kalio
    Po Twojej recenzji Królów przeklętych, książkę polecam Ci w ciemno:)

    Agna
    Jeżeli wiesz niewiele, to książka będzie dla Ciebie jak sensacja prawie, bo nie wiadomo, co się wydarzy;)

    Molly
    Nom ja lubię hazardzik;) Wiesz jak jest;)
    Co do Gry w kości, to obnaża ona historię:) Dobre określenie! W sumie nie porwała mnie, ale zachwyciła właśnie swoją wartością;) Teraz i milionerzy mi nie straszni;)

    Susie
    Jeżeli podchodzisz bez przekonania, to może lepiej odpuścić. Książka mimo wszystko nie porywa początkowo i wooolno się rozkręca. Ostatecznie jednak warto!:)

    kornwalia
    Dzięki!:) O Tobie mógłbym powiedzieć dokładnie to samo:)
    JA mojemu teściowi ją sprezentuję, ale nową kopię – tą sobie zachowam. Warto mieć ją na półce, szczególnie jeżeli ciekawi Cię historia i masz poczucie swojej polskości – oczaruje Cię.

    the book
    Królów nie czytałem, acz słyszałem, że podobna, ponoć jedynie w Grze jest mnie akcji i sensacji:) Gra w sumie to sama historia okraszona nutką spekulacji:)

  15. I znowu! Znowu mi to robisz! A ja jeszcze nawet Sagi Sigrun nie przeczytałam.😉

  16. O włóczni wiem😉 ale i tak sięgnę po tę powieść🙂 Brakuje mi po prostu powieści historycznych z Polską w tle. A że na dodatek dotyczy średniowiecza, to już dla mnie pozycja obowiązkowa!

    No i chwila kadzenia😉 Stosunkowo krótko znam twojego bloga, ale jeszcze nawet przez chwilę mnie nie rozczarował! Więc jak mi nakazuje zboczenie zawodowe, powiem: well-done and keep on!:)

  17. lilibeth
    Ponoć ta saga taka średnia;)

    grendella
    O wiesz o włóczni?! To jest prawdziwa rzadkość:D
    Thank You! I’ll try to keep my eye on the ball😉

  18. Polska powera miała, szkoda że polak już nie😀
    PS. Przepraszam, że tak mało merytorycznie, ale ten jeden błąd zwalczam zawsze i wszędzie. Takie patriotyczne zacietrzewienie🙂
    PS2. Chyba zacznę od „Gry …”, miast sagi.

  19. Bazyl
    Hmm Bolek akurat miał powera;) Później było gorzej:)
    Saga mnie jakoś nie ciągnie, Gra jednak warta jest poznania.
    Błędy zwalczaj śmiało! W sumie racji w tym dużo i trudno się nie zgodzić:)

  20. Zwalczam więc śmiało. Ciągle masz „polaka” małą literą😀

    • Heh, wczoraj miałem jakąś awarię na WordPressie, i chyba mi aktualizacji nie zrobiło;) Teraz już dobrze chyba;) Ponownie dzięki za czujność w imieniu swoim i Bolka;)

  21. Mnie się Pólnocna Droga bardzo podobała, ale to raczej wydaje mi się saga babska taka … choć mogę się mylić (nie widziałam nigdzie jeszcze recenzji tych 2 częsci pisanej przez faceta) natomiast „Gra w kości” to już kompletnie coś innego ale bardzo chciałabym to przeczytać. Ogromnie podoba mi się język i styl jakim pisze pani Elżbieta. Ciekawe czy i tutaj jest podobnie..

  22. Właśnie dlatego raczej jej nie tknę, bo tak mi się wydaje, że to z lekka babskie czytadło, a niestety takie średnio mi wchodzą;) Co do Gry jest ona dość poważna, aczkolwiek, sporo jest zagłębiania się w emocje i uczucia. Czasami szokowała mnie zdolność empatii pani Elżbiety. Wejść w osobę króla i cesarza, żyjących tysiąc lat temu z małą górką, to nie byle wyczyn, tym bardziej, że całość robi autentyczne wrażenie:)

    • Virtualo
    • Czerwiec 24th, 2012

    Wszystkich, którzy pragnęliby wejść w posiadanie „Gry w kości” w postaci ebooka informujemy, że tylko do końca dnia jest ona w promocyjnej cenie 12,50 PLN🙂 Virtualo zaprasza.

  23. Paweł, dziękujemy za podzielenie się recenzją w naszym sklepie. Dawno nic u nas nie wrzucałeś, zapraszamy!🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: