„Toliny. Wystrzałowe opowieści dla dzieci” Conn Iggulden

Jako tata 2 i pół letniego łobuza, już jakiś czas temu stałem się ekspertem w dziedzinie książek dla dzieci. Okazuje się, że tytuły powszechnie uznane za kultowe i obowiązkowe, w zderzeniu z rzeczywistością (czyli dzieckiem) wypadają blado. Najlepszym przykładem jest Tuwim, którego Alek pod żadnym pozorem nie chce słuchać (dla porównania – Strzałkowską uwielbia!). W ten sposób dochodzimy do Tolinów, czyli nowej pozycji dla najmłodszych (i nie tylko), wydanej niedawno przez  Świat Książki. Na okładce widnieje napis: Wystrzałowe opowieści dla dzieci. Ok, przekonajmy się:

– Alek! Chodź! Poczytamy baję!

– Baja! Pokaź, co to?

– Toliny. Zobacz, Iskrzak siedzi w słoiku. Ciekawe kto go tam zamknął? Chcesz posłuchać?

W odpowiedzi widzę tylko energiczne potakiwanie głową.

Książka opowiada o przygodach pewnej małej, magicznej społeczności mini ludzików obdarzonych skrzydełkami. Stworki te żyją zaraz obok ludzi, w ich ogrodach i pod ziemią, jednak na co dzień pozostają niezauważone. Pomysł stary jak świat – taka była moja pierwsza myśl, jednak coś w tym wszystkim musi być, skoro Młody słucha rozdział po rozdziale i cały czas chce więcej.

– Biedny Rzymek! Widzisz co oni mu zrobili?

– Poleciał i zlobił bach! – z rumieńcami na policzka relacjonuje Młody.

– A co mu się stało ze skrzydełkami?

– Nie ma… – spuszczony wzrok, buzia wywrócona rogalem w dół… Smutek w czystej postaci.

– Nie bój się, skrzydełka odrosną!

W oczy rzuca się wysokiej jakości wydanie, które prawie usprawiedliwia wysoką cenę. Solidna twarda okładka, kredowy papier i wszystko to zszyte na tyle dobrze, że wytrzymuje (jak dotąd) konfrontację z żywiołowym łobuzem. Książkę urozmaicają świetne ilustracje, które są na tyle konkretne, że szczególnie młodszemu dziecku, można za ich pomocą tłumaczyć fabułę. Wydawnictwo wyceniło Toliny na 45 złotych. Dużo, ale jest to suma adekwatna do jakości i zawartości.

– Co oni lobią? – Alek pyta z przejęciem

– Źli, wielcy brodacze zamknęli Toliny w Słoikach.

– A dlaczego?

– Żeby ich wystrzelić w powietrze.

– A dlaczego?

– Żeby fajerwerki były baaaardzo kolorowe.

– A dlaczego?

– …

Nie będę się zbytnio rozpisywał, bo i nie ma o czym za bardzo. Toliny przeszły najcięższy test jakości, jaki dostępny jest na rynku i zdały go celująco. Piękne wydanie, fajna dowcipna historia dla każdego, mieszczącego się w przedziale 2-102 lat, sympatyczni bohaterowie i świetne ilustracje. To wszystko jednak jest nieważne! Największym atutem jest to, że 2 i pół letni łobuz, jest w stanie zaprzestać skakania, rzucania i śpiewania, by posłuchać historii o małych ludzikach ze skrzydełkami. Książka ląduje na półce wraz z największymi hitami mojego syna, czyli Autami z Pixara, Reksiem, Bolkiem i Lolkiem oraz Kubusiem P. Wyborowe sąsiedztwo powinno samo przez się świadczyć o wyjątkowości Tolinów.

Polecam!

Wydawca: Świat Książki

Ilość stron: 176

Data wydania: listopad 2010

Moja ocena: 9/10

Dziękuję serdecznie Lenie, bo to ta wspaniała dziewczyna stoi za tym, że powyższa książka znalazła się w moich łapach!:)

Jeszcze info dla zainteresowanych: na blogu Kingi pod TYM adresem, do wygrania książkę „Oddaj mi dzieci”. Zapraszam:)

Reklamy
  1. Aaaa mnie też się bardzo podobało:)

  2. Chyba zakupie w prezencie dla siostrzeńca żeby mu poczytać 😉 On też uwielbia Kubusia i Bolka i Lolka 😉 Fajna recenzja jak zwykle 🙂

  3. o tak, od 2 do 102 🙂

  4. Toliny są świetne! A Twój syn kapitalny. Ja czytałam tę książkę sama dla siebie i wyceniłam ją raczej dla pięcio-, sześciolatków. Ale widać młodsi też są usatysfakcjonowani ^^. O starszych już nie wspominając… :D.

    • Właśnie, ja też myślałam o dzieciach troszkę starszych, bo wydawało mi się, że jest tam sporo słów, które będą zbyt trudne dla tak małych dzieciaków. Ale widać, że fajne dziecko + fajny rodzic + fajna książka = sukces 😀

  5. Oj tam zaraz wspaniała 😛 Bo się zaraz tu zarumienię. Mam słabość do dzieci i tyle 😉 A skoro Alkowi Toliny się podobały, to bardzo mnie to cieszy! Książka naprawdę rewelacyjna i różni się od tych standardowych, że tak powiem. Toliny są właśnie wzorem lektur, które powinny pojawiać się na rynku częściej.

  6. Tak, zdarzają się jeszcze wspaniałe opowieści dla dzieci :). Choć do faworytów mojego Siostrzeńca należy wspomniany Kubuś P. Cała rodzina mówi cytatami z „Bajek i rymowanek Kubusia Puchatka” – „-Hochoniu, Hochoniu, ty różowy słoniu! – Cóż za przykre zdarzenie, ktoś mnie ugryzł w siedzenie.” lub „herbarka dla wnuczka, herbatka dla dziadka, a do tej herbatki śmietanki ciut ciut i miodek, i miodek, i miodek i miód”.
    Polecam sprawdzić jak Potomek zareaguje na Piotrusia Królika. Wydano ostatnio „Powiastki Beatrix Potter”. Cena kosmiczna, ale wydanie przepiękne.

  7. Wciąż jeszcze bywają piękne i mądre książki dla dzieci. Faworytem mojego Siostrzeńca jest wspomniany Kubuś P. Cała Rodzina mówi cytatami z „Bajek i rymowanek Kubusia Puchatka”: „-Chochoniu, Chochoniu, ty różowy słoniu! – Cóż za przykre zdarzenie, ktoś mnie ugryzł w siedzenie” lub „herbatka dla wnuczka, herbatka dla dziadka, a do tej herbatki śmietanki ciut ciut i miodek, i miodek, i miodek i miód”.
    Ze swojej strony polecam sprawdzić, jak Potomkowi spodoba się Piotruś Królik. Wydano niedawno „Opowiastki Beatrix Potter”. Cena kosmiczna, ale wydanie przepiękne.

  8. Ja też bardzo lubię dzieci. Szczególnie z ziemniaczkami i koperkiem.

  9. Kupiłam ją niedawno dla swojego siostrzeńca i bardzo polubił tę książkę. Na pewno warta jest swojej ceny. Pozdrawiam 🙂

  10. Naprawdę odwalasz kawał bardzo dobrej roboty, że znajdujesz czas i ochotę na to, aby czytać swojemu synkowi 🙂
    Ja sama zaraziłam się czytaniem od mamy. Byłam ( i cały czas jestem 😉 bardzo kręcona i nadpobudliwa, więc aby przykuć moją uwagę chociaż na parę chwil – mama mi czytała i do dziś pamiętam, że to było dla mnie magiczne, że potrafi z tych czarnych punkcików wyczarować takie cudowne historie 😉

    Pozdrawiam 🙂

  11. Jestem pewna, że ta pozycja spodoba się mojemu 3letniemu bratankowi. Nastawiam się na podobną serię pytań ‚ale dlaczego?’ :))

  12. Z ostatniego dialogu wynika że rośnie Wam dociekliwy recenzent! 🙂

  13. Mol książkowy
    Dzięki:) Polecam w ciemno. Fajna książeczka, warta tych pieniędzy:)

    Madzia
    😉

    Alina i Agnieszka
    Książka jest dla starszych dzieci to fakt, ale ja mam system:) Trzeba intonować mocno, zmieniać ton i się bawić historią, wtedy taki Alek słucha mnie z zaciekawieniem:) Poza tym duża ilość ilustracji pomaga:)

    Lena
    Właśnie! Dobrze to ujęłaś: Książka różni się od standardowych!:) Coś w tym jest:) Alek już wie że „Toliny ood Oli som” hehe

    Fenrir
    A wiesz co King ma z dziecka?:>

    kasandra
    Podzielam Twoją opinię:)

    arsenka
    😉 Staram się i widzę, ze to dociera do łobuza, więc pogłębiam i rozszerzam tematykę na ile się da:) Największe moje zdziwienie, że Alek lubi wierszyków słuchać! Może Strzałkowską zrecenzuję w wolnej chwili:)

    Futbolowa
    Na pewno się spodoba:) Trzeba będzie historii trochę pomóc poprzez różne dzwiękonaśladowcze próby, ale Toliny to pewna inwestycja:) Tylko nie pytaj mnie „dlaczego” 😛

    Maks
    Uhm… rośnie nam dociekliwy… generalnie dociekliwi człowiek:P

  14. Pablo skąd Ty wiedziałeś, że ja przepadam za Frutti di Mare ?? Dziękuję za przemiłą paczuszkę. Miałam dziś ciężki dzień a tu taka niespodzianka 😉

    Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  15. Toliny są suuuper 😀 Mojemu siostzreńcowi też się bardzo podobały. Mają w sobie to „coś” i widzę, że przyciągają czytelników niezależnie od wieku 😉

  16. Ja to muszę zdobyć dla siostrzenicy [no i dla siebie w sumie też ^^]

  17. Pablo – dziękuję pięknie sa niespodzianki 🙂 Zarówno tą do podziwiania, jak i tą do używania „ksiązkowego” oraz te do zjedzenia 🙂 Zaraz rozpocznę konsumpcję ;p

  18. Mnie po Tolinach natchnęło, by częściej sięgać po książki dla dzieci 😉 Coś niesamowitego ;))

    Swoją drogą dzisiaj znalazłam – po powrocie z uczelni – Cejrowskiego na swoim łóżku 😉 Jeszcze raz serdecznie dziękuje!

    • Ło matko bosko! Cejrowski leżał na łóżku i czekał na Ciebie? Sodomia i gomoria! 😀

  19. Agnieszka Tatera :
    Ło matko bosko! Cejrowski leżał na łóżku i czekał na Ciebie? Sodomia i gomoria!

    Oj no może nie tak dosłownie leżał 🙂 Ahh te moje dzisiejsze powiedzonka… Najpierw wykładowcy na ćwiczeniach palnęłam tekstem: „Że chce mu pokazać wszystko inne”, a teraz to… Nie ma to jak zmęczony człowiek ;* Przynajmniej wesoło jest

    • Dokładnie! 🙂 A jak wesoło jest, to dobrze jest, więc czasami warto być człowiekiem zmęczonym 😉 Albo ewentualnie mieć tzw. „głupawkę” 😀

    • Blog Pabla najlepszym sposobem na nudę 😉

      Poczytajcie mi na dobranoc Toliny!!!

  20. Coś nie wierzę w tego „łobuza”, skoro dziecko tak chętnie „czyta” książki! 🙂 Mam doświadczenia z siostrzeńcem w podobnym wieku (za miesiąc 3 latka stukną) i takie Toliny mogłyby posłużyć co najwyżej za zjeżdżalnię dla autek, tudzież solidny i niezawodny destruktor budowli z klocków…

  21. arsenka
    Bo ja wiem wszystko;) Cieszę się, że się podoba:) W sumie nic wielkiego:)

    enedtil
    Mają to coś właśnie, trudno dokładnie powiedzieć co:)

    Viconia
    Zdobywaj:)

    Agnieszka
    😉 Proszę bardzo:) Ten Wilken to nalepka;)

    Lena
    Hehe Cejrowski na łóżki:P Pewnie boso co?:P
    Czyli co, wychodzi na to, że najpierw prawie obcemu facetowi chcesz pokazywać, a po powrocie do domu inny czeka na Ciebie w łóżku?:) Hmmm ciekawe to w podsumowaniu wyszło nie powiem… 😛

    Madeleine
    Wpadnij wieczorem jutro (ok 19:30) to się załapiesz:) Dostaniesz nawet misia do potrzymania:)

    maioofka
    To jest łobuz, tylko ja mam sposób na czytanie:) Odgrywam role z eksponatami. Potrzebny jest młotek, misie, autka, pieski i masa energi:) A to, że książki służą za zjeżdzalnie to norma, tego nie ma co negować:) Chociaż od czasów zakupienia torów z Hot Wheelsa jest lepiej:)

    • Wilkena zauważyłam dopiero po napisaniu komentarza, skubany schował się pod pudełkiem z czekoladkami! 😀

    • Wpadnę 😉 Żebyś wiedział ;P
      I jeszcze w dodatku z moim Aleczkiem 😉

  22. pablo vel podsluch :arsenkaBo ja wiem wszystko;) Cieszę się, że się podoba:) W sumie nic wielkiego:)
    enedtilMają to coś właśnie, trudno dokładnie powiedzieć co:)
    ViconiaZdobywaj:)
    Agnieszka Proszę bardzo:) Ten Wilken to nalepka;)
    LenaHehe Cejrowski na łóżki:P Pewnie boso co?:PCzyli co, wychodzi na to, że najpierw prawie obcemu facetowi chcesz pokazywać, a po powrocie do domu inny czeka na Ciebie w łóżku?:) Hmmm ciekawe to w podsumowaniu wyszło nie powiem…
    MadeleineWpadnij wieczorem jutro (ok 19:30) to się załapiesz:) Dostaniesz nawet misia do potrzymania:)
    maioofkaTo jest łobuz, tylko ja mam sposób na czytanie:) Odgrywam role z eksponatami. Potrzebny jest młotek, misie, autka, pieski i masa energi:) A to, że książki służą za zjeżdzalnie to norma, tego nie ma co negować:) Chociaż od czasów zakupienia torów z Hot Wheelsa jest lepiej:)

    Ciekawie i to bardzo. Dlatego zawstydzona idę już sobie stąd i wróce rano, jak rozprawie sie z Cejrowskim i wymyślę jakąś błyskotliwą myśl

  23. Agnieszka
    No! Wilken to nie byle jaki cwaniak:P Pewnie warszawiak;)

    Madeleine
    O to super! Biorę się za pieczenie ciasta w takim razie:)

    Lena
    Nie zawstydzaj się! :)))
    Kurcze, jak sobie myślę, jaką Ty tu ripostą po lekturze Cejrowskiego pojedziesz, to uuuuuu:) A tak nawiasem znasz kawał o mistrzu ciętej riposty?:)

    • Kinga
    • Styczeń 8th, 2011

    od 2 do 102? w takim razie się łapię 😉
    Myślałam o tej bajce w ramach mikołajkowego prezentu dla siostrzeńca. Żałuję,że jej nie kupiłam, ale nie ma tego złego, mamy jeszcze dzień dziecka 🙂
    Nawiasem mówiąc, (właściwie to pisząc) bajka bajką ale te wstawki dialogu ojciec-syn – bezcenne 🙂

    p.s czy ten kawał o mistrzu ciętej riporty kończy się takim brzydkim słowem na „S” ? 😉

    • Szkoda że teraz nie słyszysz dialogu;)
      – Taaaaaaatooooooooooo!!!!!!
      – No co łobuzie!?
      – Nie nic.
      I tak od godziny!

      A ten kawał to tak:) Wujek cięta riposta zajmie się złym klaunem:P i kawał kończy się mocny słowem na S;)

  24. Yyy… O co chodzi z tym mistrzem ciętej riposty? ;P

  25. LenaNie zawstydzaj się! ))Kurcze, jak sobie myślę, jaką Ty tu ripostą po lekturze Cejrowskiego pojedziesz, to uuuuuu:) A tak nawiasem znasz kawał o mistrzu ciętej riposty?:)

    Nie znam, a powinnam? W każdym razie z miłą chęcią poznam

    • Kinga
    • Styczeń 8th, 2011

    „Nie nic” hihihi 🙂

    tak tak ten kawał 😀

  26. Intueri
    Zjadło Twoje komentarze:) Zły SPAM chciał je zjeść ale mu w tym przeszkodziłem!:)
    A Piotrusia Królika już sobie zanotowałem:) Dziękuję za polecankę, może co jakiś czas zzrecenzuję jakąś książkę dla dzieciaków:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: