Konkurs antywalentynkowy;)

Czołem poborowi!!!

Jak zapewne wiecie, mamy dzisiaj różowoczerwony dzień, spod znaku amerykańskiej „miłości” . Postanowiłem zadziałać nieco na przekór i przełamać kolorowe schematy. Nic lepszego niż moro, chyba się do tego nie nadaje, a tak się złożyło, że dotarło do mnie wsparcie i mogę z całą siłą uderzyć w samo serce (hehe) tej nowej tradycji (tylko ja wyczuwam tu sprzeczność?).

Dobra, do sedna:) Dzisiaj do rozdania mam 3 książeczki Harosława Jaszka „Jak niczego nie rozpętałem”. Dla niewtajemniczonych recenzja tutaj. Wygląda to mniej więcej tak:

Każda książka opatrzona jest autografem autora.

Teraz rzecz najważniejsza. Co zrobić, żeby wejść w posiadanie jednej z książek? Ostatnio było łatwo co? Tym razem będzie nieco trudniej:

W komentarzach pod postem, należy wkleić/napisać/stworzyć, kawał/wierszyk/limeryk utrzymany w tematyce około wojskowej! Mogą być tęgie żołnierskie dowcipy, rubaszny humor… co tylko przyjdzie Wam do głowy – byle tematyka była kamaszowa!

Warunek jest jeden: MA BYĆ ŚMIESZNIE!

Jedną książkę otrzyma autor najlepszego, powalającego i wyciskającego łzy dowcipu! Jeżeli będzie trzeba wybiorę i dwóch autorów do nagrodzenia – zależnie od poziomu:)

Wśród pozostałych autorów kawałów, rozlosuję pozostałe książki, bądź książkę.

Termin… żeby się solidnie pośmiać, proponuję niedzielę 20 lutego do godz 20:00!

To co? Chyba wszystko? Mam nadzieję, że będzie maksymalnie śmiesznie i zabawa będzie gites:)

Korzystając z okazji, chciałem poinformować, że konkursowa książka kandyduje do nagrody Książka Roku na portalu granice.pl w kategorii „książka dla rodziców” (sic!). Dodam od siebie, że zasługuje na to wyróżnienie:)

Dobra! A teraz zapraszam do dowcipkowania! Mam przemożną ochotę, by pójść dzisiaj spać z bólem brzucha!:)

Ave!

Pablo

  1. No to na początek😉

    Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak adiutant czyści jego mundur z wymiocin. Żeby się jakoś wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:
    – Bo młodzież dzisiejsza w ogóle nie umie pić. Wczoraj jakiś porucznik całego mnie zarzygał!
    Na to adiutant:
    – Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popi****liło! Nawet w spodnie panu nasrał!
    😉

  2. Powodzenia w kolekcjonowaniu „śmieszności”🙂 Ja raczej odpuszczę, bo kawałów/limeryków/wierszyków (szczególnie w tej tematyce) nie znam, a niezbyt mam czas i ochotę szukać w sieci😉

    Ale za to się pośmieję czytając komentarze😉

  3. Przez Ciebie siedzę teraz i czytam kawały wojskowe😛 Już mnie brzuch boli😛

    – Czemu ten pluton tak krzywo stoi?! – pieni się kapral.
    – Bo ziemia jest okrągła – mówi jeden z żołnierzy.
    – Kto to powiedział?!?!
    – Kopernik.
    – Kopernik wystąp!
    – Przecież umarł.
    – To czemu nikt mi o tym nie zameldował?

  4. Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy gdy kapral powie :
    – Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu.

    • izaa.
    • Luty 15th, 2011

    Synek prosi tatusia, który jest sierżantem w wojsku:
    – Tatusiu, zrób żeby słoniki jeszcze pobiegały.
    – Ależ synku, słoniki są bardzo zmęczone.
    – Ale ja cię proszę tatusiu.
    – Ale synku, słoniki już ledwo żyją!
    – Ale ja cię na prawdę mocno proszę. Już ostatni raz. Niech słoniki znowu zaczną biegać.
    – No dobra ale ostatni raz. Kompania! Baczność! Maski włóż! Dodatkowe cztery okrążenia!

    Btw, bardzo fajny konkurs. Rzeczywiście jakiś taki… inny ;))

    • katrusa
    • Luty 15th, 2011

    No to ja dam mój ulubiony, który pamiątam:

    – Co zrobicie, gdy zobaczycie człowieka za burta? – pyta oficer majtka podczas inspekcji.
    – Rzucę mu koło ratunkowe i ogłoszę alarm: „Człowiek za burta!”.
    – Dobrze! A jeśli rozpoznacie w tym tonącym waszego oficera?
    – Ale którego?…

  5. Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z Polaków powiedział:
    – Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
    – Hmmmm… Może Hans?
    – O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
    – Hans!
    – Ja!? – Szwab się wychylił… WAL! Dostał kulkę.
    – Hans!
    – Ja!? – WAL! Następny…
    – Hans!
    – Ja!? – WAL!
    I tak ich powybijali, zostało tylko kilku… Siedzą te Szwaby i myślą:
    – Może my też tak zrobimy?
    – Ja! Jakie jest popularne imię polskie?
    – Może Zdzichu?
    – Ja, gut!
    I ryczą:
    – Zdzichu!
    Cisza.
    – Zdzichu!
    Cisza.
    – Zdzichu!
    – Zdzicha nie ma, jest na wakacjach… To ty, Hans?
    – Ja!
    WAL!

  6. Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do
    szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
    – I jak wygląda?!
    Na to adiutant:
    – Jest bardzo ładny… Podobny do Pana generała.
    – Podać więcej szczegółów!
    – Melduję, że niski, łysy i bez przerwy drze mordę.

    Bardzo fajny konkurs🙂

  7. no to ja , chociaż uważam, że dedykacja autora to mi się bez kawału należy😛

    Generał z wizytacją w wojsku wypytuje o życie seksualne żołnierzy:
    – Żołnierzu ! jak tam życie seksualne w koszarach?
    – Melduje p Generale, że do miasta daleko ale mamy wielbłądzicę i jest OK!
    Generał po kilku takich odpowiedziach żołnierzy zarządza:
    – W tej chwili zaprowadzić mnie do tej wielbłądzicy!
    Zaprowadzono do stodoły Generała, ten zamknął drzwi.
    Po godzinie wychodzi cały ze słomy zamykając pasek mówi:
    – Żołnierze! Mieliście rację jest wspaniała!
    Na to jeden z żołnierzy:
    – Dokładnie p.Generale zawsze do miasta można dojechać!

    • truskawa
    • Luty 16th, 2011

    Dlaczego polski żołnierz zastrzelił najpierw żołnierza niemieckiego a potem rosyjskiego?
    -Najpierw obowiązki, potem przyjemności.

  8. Rzecz jasna ten wierszyk nie ma na celu kogokolwiek urazić ^^ Skojarzył mi się jednocześnie z walentynkami, jak i z kamaszami, także postanowiłem z niego skorzystać🙂

    O piekna dziewczyno…
    Na przepustce poznana…
    Jesteś jak czysta koszula – 2 lata nie prana;
    Och kocham Cię szalenie! – jak służbę na warcie w Boże Narodzenie;
    Twarzyczka Twa śliczna, atłasowa – wygląda jak maska przeciwgazowa;
    Nóżki Twe zgrabne, o jakie śliczne – są jak dwa słupy przygraniczne;
    Szyja Twa smukła jak na portrecie – podobna do lufy w mym pistolecie;
    Usta Twe piękne, słodkie i cudne – jak rok nie prane onuce brudne;
    Gdy Ciebie pieszcze i całuję – to mi się wydaje że kibel szoruję;
    Będę Cię bronił od wszelkiej przemocy – jak śpiący wartownik na posterunku w nocy…

    • andrzejjuliusz
    • Luty 16th, 2011

    Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
    – Ci, co znają się na muzyce – wystąp!
    Z szeregu występuje czterech.
    – Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.

  9. A ja nie wiem na co się zdecydować, więc podaję dwa moje ulubione dowcipy wojskowe. Był jeszcze trzeci ale mnie zaczytana-w-chmurach ubiegła:)

    1. Dwadzieścia lat temu Józek Gąsienica z Murzasichla został wezwany do zaszczytnego obowiązku obrony Ojczyzny.
    Pierwszego dnia dostał przydziałową szczoteczkę i pastę do zębów. Po południu dentysta usunął mu dwa zepsute zęby.
    Drugiego dnia dostał przydziałowy grzebień. Trzy godziny później został regulaminowo ogolony „na zero”.
    Trzeciego dnia dostał przydziałowe majtki.
    Żandarmeria szuka go do dziś.

    2. Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali się pod naporem wojsk amerykańskich?

    Posłuchali doradców rosyjskich, którzy opierając się na własnych doświadczeniach zalecili wciągnąć przeciwnika w głąb własnego terytorium i… czekać na nadejście mrozów.

    • Różana
    • Luty 16th, 2011

    Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
    – Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?
    – Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
    Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
    – Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
    – Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
    Zeżarł, a za chwilę:
    – Rany Boskie oni z wiadrem wody idą. Co robić?
    – Pij Franiu pij, bo się wyda.
    Wypił i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
    – Ty, Franek z czego tak rechoczesz?
    – Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą!

    • Bakeka
    • Luty 16th, 2011

    A może się uda.😉

    Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
    – Szeregowi, którym zmarła matka… trzy kroki wystąp!
    Wystąpiło kilu.
    – Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!

    Pozdrawiam.🙂

  10. Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu. Podchodzi do nich dowódca.
    – Nazywam się kapitan Dyszel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
    – Tak jest panie kapitanie!
    – Żeby nie było niejasności – co jest najważniejsze w czołgu?
    – Działo – mówi jeden.
    – Nie,najważniejszy jest pancerz – rzuca drugi.
    – Radiostacja jest najważniejsza-krzyczy trzeci.
    – Bzdura, głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu, to nie pierdzieć!

    mnie osobiscie rozbawiło ;))))))))))) pierdy wszak to moja specjalnosć oczywiscie pierdy blogowe, zeby nie bylo😀

    • Maniusiek
    • Luty 17th, 2011

    Na komisji wojskowej pytają poborowego:
    – Do you speak English?
    – Heee???
    Pytają następnego:
    – Do you speak English?
    – Heee???
    I następnego:
    – Do you speak Eglish?
    – Yes, I do.
    – Heee???
    😉

  11. Żołnierz pisze z koszar list do ojca, że dostał syfilisa. Ojciec odpisuje mu:
    – Ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale noś to z honorem.
    😉

    • werciarad
    • Luty 17th, 2011

    Sierżant zebrał kompanię i mówi:
    – Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
    Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował:
    – Dobra, pozostali pójdą na piechotę.

    • Dorotta
    • Luty 17th, 2011

    Generał pyta Kowalskiego:
    – Kowalski, wiecie co to jest ojczyzna?
    – Yyy… Nie.
    – Malinowski, a Wy wiecie?
    – Tak obywatelu Generale. Ojczyzna, to moja matka!
    – No, Kowalski, teraz wiecie co to jest ojczyzna?
    – Tak jest! Ojczyzna, to matka Malinowskiego.

  12. To i ja spróbuję swoich sił … chociaż opowiadania, a raczej zapamiętywanie dowcipów nie jest moją mocną stroną😉 Dlatego krótko, zwięźle i na temat😉

    Rozmawia dwóch chińskich generałów:
    – Będziemy atakować małymi grupkami. Tak po dwa, trzy miliony …

    • Zuzia
    • Luty 20th, 2011

    Kapral szkoli szeregowców:
    – Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
    – A nas uczono w szkole, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
    – Niemożliwe! – mówi kapral sprawdzając coś w swoim notesie.
    – Tak, macie racje. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kąt prosty!

    • Clyss
    • Luty 20th, 2011

    Przychodzi facet na pobór do wojska. Lekarz każe się rozebrać. Po chwili zagląda mu w tyłek i mówi:
    – Pan to chyba pali.
    Na to facet:
    – A co, sadzę widać?

  13. ZAMYKAM KONKURSIK!!!
    Dziękuję wszystkim za mega ubaw! Wyniki prawdopodobnie ukażą się dopiero jutro, chociaż… bywam nieprzewidywalny;)
    Pozdrawiam!

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: