„Eremanta” Joanna Skalska

Kiedy nie wiem jak rozpocząć recenzję, jako punkt zaczepienia używam innych książek w dorobku autora. Jeżeli jest to debiut i takowych nie ma, szukam informacji o samej osobie pisarza lub – w tym wypadku – pisarki. Tym razem jednak wygląda na to, że Joanna Skalska – autorka „Eremanty”, pozostaje równie tajemnicza jak dziwne miasteczko, które staje się tłem dla fabuły jej jedynej dotąd powieści powieści. Powiało niezłym klimacikiem?

Dwudziestokilkuletnia Magda, stając na życiowym rozdrożu, decyduje się na podjęcie nietypowego zajęcia. Podczas dwumiesięcznej nieobecności państwa Sławińskich ma opiekować się ich domem na obrzeżach Londynu. By zapełnić wolny czas, podejmuje się przełożenia starej hiszpańskiej książki na język polski. Tłumaczona powieść opowiada o małej, zapomnianej wiosce, położonej gdzieś w górskich rejonach nienazwanego kraju. Eremanta – bo taką nazwę nosi ta miejscowość, jest od wielu pokoleń pogrążona w całkowitej ciszy. Ciąży na niej klątwa. Jakiekolwiek słowa wypowiadane są tam niezwykle rzadko. Opowieść o tajemniczej wiosce przeplata się z losami Magdy, samej w wielkim domu, dodatkowo zagubionej emocjonalnie i rozczarowanej swoim dotychczasowym życiem.

Brzmi niepokojąco i złowrogo? Tak właśnie jest, niestety nie przez cały czas. Opis tytułowej Eremanty jest świetny! Wioska wciąga nas między zniszczone, zakurzone chaty. Z każdego jej zakątka wycieka jak olej gęsty i mroczny klimat. Byłem zawieszony pomiędzy mieszkańcami, czułem ich trud, wysiłek włożony w żmudną produkcję wina. Plastyczność z jaką Skalska przedstawia czytelnikowi te górzyste miejsce, robi naprawdę wielkie wrażenie. Gdyby tylko autorka ograniczyła się do samej tej historii może nieco ją rozbudowując, było efekt prawdopodobnie byłby genialny. Niestety elementy współczesne z Magdą jako bohaterką wypadają już dużo słabiej.

„Eremanta” określana jest jako powieść z pogranicza realizmu magicznego. Nie mogę jednak do końca zgodzić się z tym stwierdzeniem. Tłumaczona przez Magdę historia, jest jakby oderwana od całej książki i w zasadzie pozbawiona właśnie magii. Generalnie nie wiem co w zamierzeniu miało być głównym wątkiem fabularnym. Miałem wrażenie, że historia górskiej wioski to dłuższe opowiadanie, które pisarka postanowiła przekształcić w pełnoprawną powieść poprzez wplecenie w nią motywów współczesnych. Dobrym dowodem na to, są listy pisane przez matkę pani Sławińskiej do swoje córki, czyli pani domu. Co one miały wnieść do powieści? Jakie miały znaczenie? Czy była to jakaś alegoria? Ja się jej nie dopatrzyłem.

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pomijając motyw Magdy w Londynie i stereotypowe podejście do tamtejszej Polonii, reszta powieści wypada naprawdę dobrze. W zasadzie snutą o Eremancie opowieść, można by czytać zupełnie osobno. Można by, gdyby nie końcówka. Paradoksalnie wyszła ona Skalskiej „odwrotnie”. O ile same zakończenie historii milczących ludzi, wydaje nieco zbyt proste, to już sposób w jaki żegna się z nami Magda jest tajemniczy, otwarty i niepokojący.

Powinienem wystawić tej książce dwie oceny. Jedna byłaby zaszczytnie wysoka, druga haniebnie niska. Polecam książkę – tu was zaskoczę – głównie osobom wrażliwym. Jest w niej sporo rozdrapywania uczuć, emocje w relacjach damsko – męskich aż kipią i co ciekawe, pokazane są w nietypowy sposób. Skalska zamiast pisać wprost, skupiła się na obrazowaniu zachowań ludzi, pozostawiając ich interpretację czytelnikom. Osobom lubiącym tego typu literaturę „Eremantę” polecam bez najmniejszego wahania.

Wydawca: Powergraph

Ilość stron: 288

Data wydania: marzec 2010

Moja ocena: 6/10

Przypominam o konkursie! Macie czas do niedzieli. 3 książki z autografem autora czekają na nowych właścicieli.

  1. Tak się zastanawiam czy należę do tych wrażliwych… No może całkiem z kamienia nie jestem, więc czuję, że sięgnę po tę książkę🙂.

    • klkaja
    • Luty 17th, 2011

    Chyba ten ostatni fragment o uczuciach i osobach wrażliwych mnie zachęcił… no zobaczę, jak ją upoluję gdzieś to będzie fajnie🙂

  2. Powiało, powiało😀

  3. No to teraz jestem w kropce przez Ciebie.;) Najpierw wzbudził mój entuzjazm fakt, że główna bohaterka jest moją imienniczką. Potem trochę mnie ostudził mroczny klimat powieści. Ale przecież świetnie opisany, więc znowu na plus.Ale powieść nierówna strasznie, więc minus. Ale zakończenie rehabilituje „gorszy” wątek, więc plus. Ale zbędne rozdmuchiwanie fabuły, więc minus. Ale dla ludzi wrażliwych, lubiących zabawy emocjami, więc plus… (tak, wiem, nie zaczyna się zdania od „ale”;)) Chyba poczekam, aż kiedyś mi wpadnie w łapki w bibliotece.;)

  4. Maya
    Mnie wyszło, że nie należę;)

    klkaja
    Książka jest do kupienia na stronie wydawnictwa po 23 zł:) Dla lubiących uczucia w literaturze to będzie fajna książka:)

    hiliko
    Powiało i niestety rozwiało z czasem;)

    Moreni
    Nierówna to jest powieść. Trudno mi ją było opisać, bo jest cholernie skrajna. Świetna Eremanta, mierny motyw współczesny, fajna historia, niepotrzebnie zepsuta przez motyw współczesny… ciężko tą książkę ocenić. Ja oceniłem ją tak: 8/10 motyw fantasy i 4/10 reszta – średnio wyszło 6/10 i tak zostało:)

  5. Ale Ci się zrymowało w ostatnim zdaniu😀

  6. Cóż… mimo tego, że książka jest nierówna, a ja nie jestem do końca przekonana, czy lubię uczucia w literaturze jest to chyba jedna z tych książek, do których naprawdę mnie zachęciłeś. Tylko nie wiem dlaczego…

  7. Czuję się zachęcona ;]

  8. a mnie się spodobała!
    tzn. recenzja, bo książki nie czytałam😉
    chętnie wybiorę się w podróż do Eremanty… za jedyne 23,20zł…
    (machinalnie kliknęłam na okładkę, która przeniosła mnie w świat niezwykle tanich ksiażek… Pablo… nie chcesz mi czasem o czymś powiedzieć? :> mam kilka złotych odłożonych na czarną godzinę…)😉

  9. Ja jestem czasami wrażliwa, więc może by do mnie trafiła😉 z drugiej strony nie lubię zbytnio polskiej współczesnej literatury. Fajny rym Ci wyszedł z tym konkursem😀

  10. Iza
    No udało mi się;)

    Intueri
    Może dlatego, że książka moim zdaniem zdecydowanie lepiej trafi do piękniejszej części społeczeństwa:)

    Viconia
    Miło było zachęcić;)

    Kinia
    wiesz, książki tego wydawnictwa są bardzo fajnie wydane, na śnieżnobiałym papieże:) I w dobrych cenach:) Tylko oni mają głównie s-f, więc ostrzegam:)
    Jak coś daj znać, przywiozę konserwy:)))

    arsenka
    Polska literatura współczesna moim zdaniem jest dobra, ale nie w tym wypadku:) No kurcze, zupełnie przypadkiem mi wyszedł, dzięki:))

  11. Widzę że batalia na Powergraph trwa nadal!
    Przyznam że początek recenzji zaintrygował mnie, co by było gdyby bardziej doświadczony autor sięgnął po ów pomysł i przekształcił go w dreszczowiec? Ja zapewne chętnie bym go przeczytał🙂 Klimatyczna wioska, stara hiszpańska księga…brrr!:)
    Tymczasem najpewniej odpuszczę sobie ten tytuł.
    Gdybym miał zapytać (jeśli to nie tajemnica) to sięgnąłeś po niego ponieważ, jak już mówiłeś, planujesz przeczytać cały Powergraph, czy po prostu zaciekawił Cię okładkowy opis etc.?:)

  12. Maks😉 Początkowo i sama powieść mocno intryguje. Można było z niej zrobić coś naprawdę mocnego. Te realizm magiczny popsuł ją trochę, ale wydaje mi się, że przez to paniom bardziej książka siądzie:)
    Wiesz, całego wydawnictwa może nie przeczytam:) Ale prawie całe mam zamiar:) Sięgnąłem po nią, bo okładka i opis był mocno intrygujący.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: