„Wilk w owczarni” Marcin Wolski

Kiedy zabierałem się z wypiekam na twarzy za „Wilka w owczarni”, spodziewałem się prawie wszystkiego. Po dwóch pierwszych częściach przygód Alfredo Derossiego, oczekiwania miałem rozbuchane, aczkolwiek totalnie nie ukierunkowane. Wolski i tym razem zdołał mnie jednak zaskoczyć. Czy pozytywnie?

Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie w momencie, w którym kończy się „Rekonkwista”. Aldo Gurbiani, po udanej operacji, udaje się na rekonwalescencję na słoneczną Sycylię, gdzie odkrywa przypadkiem dziennik, pochodzący z XVII wieku. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że autorem tego dzieła nie jest kto inny, jak sam Alfredo Derossi czyli alter ego Alda. W ten sposób, czytelnikowi dane jest poznać, nieznane dotychczas koleje losu młodego il Cane.

Opowieść zapisana w dziennikach przez samego głównego bohatera jest niesamowita. Wciąga niepostrzeżenie i nie pozwala przerwać lektury mimo późnej nocnej pory (przekonałem się o tym na własnej skórze). Język jest stylizowany, jednak na tyle umiarkowanie, że nie przeszkadza w szybkim i płynnym pochłanianiu kolejnych stron. Kolejny raz nasuwa mi się podobieństwo powieści, do przygód nieśmiertelnego Indiany Jonesa. Perypetie młodego Derosiego w niczym nie ustępują rozmachem przeciwnościom, jakim stawiał czoła znany archeolog.

Wolski zabiera nas w podróż po renesansowo – barokowej Europie i na tym nie poprzestaje. XVII wieczny obraz, jako autor maluje przed nami, robi naprawdę imponujące wrażenie. Wpływa on bezpośrednio na wrażenia płynące z lektury. Wraz z Derossim poznajemy ówczesne miasta, sytuację polityczną, rysowaną z perspektywy zwykłego obywatela, ludność wraz z ich zwyczajami oraz miejsce religii w tamtejszym społeczeństwie.

„Wilk w owczarni” składa się jakby z dwóch, odrębnych od siebie części, powiązanych jedynie osobą Alda. Czytany przez niego dziennik nagle się kończy i w sumie na tym sama powieść mogłaby się również zakończyć. Gurbiani, krótko po zakończeniu lektury, wpada jednak w kolejny trans. Tym razem il Cane ląduje w Rzeczpospolitej XVII wieku. By nie zdradzać zbyt wiele, powiem tylko, że podejmuje się on pewnej próby, mającej na celu zmianę historii naszej ojczyzny. Ta „polska” część bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Czyta się ją jak Sienkiewicza w najlepszym wydaniu.

Trudno jednoznacznie ocenić „Wilka w owczarni”. Na okładce widnieje napis, jakoby książka była wielkim finałem całej trylogii. Nie jest to do końca prawdą. W sumie można by tą powieść bez problemu przeczytać bez znajomości dwóch poprzednich części. Oczywiście pewne smaczki pozostaną wtedy niezauważone, jednak fabularnie jest to w zasadzie odrębne dzieło. Szczególnie pod koniec, razi też pewna niespójność fabuły. Może jest to nieco przesadzone stwierdzenie, ale autor chyba troszeczkę się pogubił domykając historię Alfredo Derossiego zwanego il Cane.

Mimo tej drobnej wady, „Wilka w owczarni” czyta się świetnie. Wysokie tempo akcji, niebanalna fabuła z całą masą niespodziewanych zwrotów akcji i lekko drażniące (pozytywnie) zakończenie, składają się na naprawdę dobrą powieść. Dodając do tego stylizowany język i ciekawe tło historyczne – to faktyczne jak i alternatywne, mamy do czynienia z naprawdę dobrą książką. Szkoda jedynie, że Wolski nie pokusił się o jakiś mocniejszy akcent, który spiąłby trylogię w całość. „Wilka” polecam jako bardzo dobrą powieść historyczną z elementami s-f.

Polecam!

Recenzję tomu I, pt  „Pies w studni” znajdziecie tutaj.

Recenzję tomu II, pt „Rekonkwista” znajdziecie tutaj.

Wydawca: Zysk i S-ka

Ilość stron: 312

Data wydania: listopad 2010

Moja ocena: 8/10

Recenzja opublikowana wcześniej na portalu Fantasy Book.

  1. W sumie czemu nie. Recenzja zachęcająca a okładka ma to „coś”:)
    Pozdrawiam!!

    • viv
    • Kwiecień 5th, 2011

    A ja czekam na mojego „Psa w studni”🙂

  2. Ja tam się o Wolskim nie wypowiadam, zaraz będzie, że jakąś propagandę tu uprawiam😛

  3. kasandra
    Naprawdę fajnie sie Wolskiego czyta. Okładka jak i treść mają właśnie to coś:) I nie musisz poznawać w sumie 2 pierwszych tomów:)

    viv
    Pies jest akurat najsłabszy, ale tez całkiem ciekawy. Szczególnie patrząc na niego z socjo-politycznego punktu widzenia:)

    Madzia
    Oboje wiemy, że pisze świetnie nawet wtedy, kiedy średnio mu ksiazka wychodzi:) Po prostu facet ma to „coś”! (zabrzmiało chyba troche ten tego…:P )

  4. Jutro odbiorę „Rekonkwistę”, to od razu zamówię sobię tę. Na szczęście jest.🙂

    • viv
    • Kwiecień 5th, 2011

    Ależ ja go nabyłam z pełną świadomością tego, że ma być najsłabszy, bo ja bardzo uważnie czytam Twoje wypowiedzi:) Po prostu jest pierwszy w trylogii, więc żeby dojść do genialnej „Rekonkwisty” trzeba przejść przez tego „Psa..”. A przynajmniej ja założyłam, że trzeba, bo lubię, jak wszystko jest po kolei:)

  5. Wygląda na to, że właśnie przeczytałem recenzję trylogii po którą zdecydowanie muszę sięgnąć. Jako zagorzały fan Indiany Jones’a nie mógłbym przejść obok niej obojętnie😉
    Jeżeli dobrze zauważyłem to „Wilk w owczarni” nie ma wydania by SuperNOWA? Jeśli tak to szkoda, bo wtedy w ocenie estetycznej zapewne zarobiłaby dodatkowe punkty.

  6. Beatrix
    Mam szczera nadzieję, że się spodoba:)

    viv
    To się cieszę i liczę, że nie będziesz żałować:) Sam Pies też potrafi dać do myślenia, kiedy spojrzy się na świat przyszłości, jaki stworzył Wolski.

    Maks
    To takie połączenie Indiany z… hmmm Skarbem narodów?:)) W sumie cała trylogia jest ciekawa. Ja nie żałuję, że ją poznałem. Porusza sporo problemów.
    Co do wydania, III tom wydał Zysk i w sumie dobrze, bo wydanie jest o niebo lepsze i niedrogie. Niestety nie pasuje do reszty, ale nie można mieć wszystkiego;)

  7. Zapiszę sobie całą trylogię na moją listę. A co! Przeczytam, pewnie nie w najbliższej przyszłości, ale przeczytam:)

  8. Zawsze, ale zawsze główny bohater jak jedzie na wakacje – nie dane mu będzie odpocząć !😉 Biedne chłopaki😉
    Wolski cały czas przede mną.Chociaż ostatnio za mną Dukaj chodzi nie wiem czemu.
    Czytaj „Grę o tron” ! Bardzo bym się chciała dowiedzieć, co o niej sądzisz. Oczywiście ja Cię nie naciskam, ale mógłbyś jak byś chciał😛

  9. Czuję się w pełni zachęcona do sięgnięcia po całą trylogię. Myślę, że to typowe pozycje, które trafią w mój gust. Za jakiś czas będę się musiała porządnie za nimi rozejrzeć🙂

  10. milvanna
    Głowy zapewne Ci nie urwie, ale na pewno się nie zawiedziesz:)

    arsenka
    To jest reguła z tymi wakacjami;)
    Dukaj to akurat mi jakoś nie podchodzi. Na razie mam w dalekim planie Inne pieśni (które mam na półce), ale jakoś lektura kilku pierwszych stron mnie nie powaliła. Wolski pisze bardziej przystępnie, często wplatając różne współczesne nam spostrzeżenia w treść. Fajnie się go czyta:)
    Gra o tron… hmmm:) No mam w planie cały czas:) Mam taki plan, że przerobię recenzenckie, i wtedy się za niego wezmę:) Tylko kiedy to będzie;) Chyba, że Zysk mi podeśle nowe filmowe wydanie:)))

    enedtil
    Wydaje mi się, że to idealna pozycja dla Ciebie:) Szczegłólnie II i III tom:) Rekonkwistę kupiłem za dyszkę a antykwariacie jakiś czas temu:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: