„Hokus – Pokus. Opowieść o znamienitych magikach i ich zadziwiających dokonaniach.” Paul Kieve

Dobra! Odkładam nożyczki, papier i klej. Czas przerwać zabawę i coś napisaćJ

Bywa, że po niektóre książki sięgam spontanicznie. Bez rekonesansu, bez sprawdzania ocen, bez czytania recenzji, zabieram się za dzieło zupełnie mi nieznanego autora. Efekt takiego postępowania bywa skrajnie różny: od totalnego rozczarowania – po bardzo miłe zaskoczenie. „Hokus – Poklus. Opowieści o znamienitych magikach i ich zadziwiających dokonaniach” pana Paula Kieve, znalazł się na moim biurku w zasadzie bez zapowiedzi, niczym wyczarowany i bardzo mnie zaskoczył.

Książka opowiada o losach pewnego początkującego magika – iluzjonisty, który bardzo pragnie osiągnąć wielką sławę. Na skutek działania tego pragnienia i zapewne magii, jednego popołudnia odwiedza go znany (aczkolwiek dawno nie żyjący) magik – Alexander. Zapowiada on naszemu adeptowi, że w bliżej nieokreślonej przyszłości, zaczną odwiedzać go kolejno największe sławy z branży (w postaci duchów, czy zjwa – nie zostało to wyjaśnione), by podszkolić go w fachu.

Fabuła w „Hokus – Pokus” jest narzędziem, użytym do dwóch celów. Po pierwsze, pozwala w uporządkowany i ciekawy sposób przedstawić postacie najsłynniejszych iluzjonistów w historii, wraz z ich popisowymi występami. Po drugie zaś, pokazuje tajniki sztuczek magicznych. Nie znaczy to wcale, że książka jest nudna, wręcz przeciwnie. Główny bohater, robi trochę ciamajdowate wrażenie, przez co wzbudza sporą sympatię. Ostro kibicowałem mu w jego ćwiczeniach i zdobywaniu kolejnych umiejętności. Historia kończy się efektownie, jak sztuczki samego mistrza Houdiniego, ale ciii… nie będę Wam zdradzał szczegółów.

Czas chyba najwyższy wyjaśnić, dlaczego od kilku dni biegam z nożyczkami, paskami papieru, klejem, talią kart i monetami. Otóż w trakcie czytania, wielcy iluzjoniści opisują jak wykonać bardzo proste, jednak efektowne sztuczki magiczne. Są one naprawdę świetne i co ważniejsze, naprawdę działają. Cała tajemnica leży jednak w przygotowaniu, stąd nie rozstaję się z akcesoriami niezbędnymi do wykonania danych iluzji. „Hokus – Pokus” tak podziałał na moją wyobraźnię, że pewnie jeszcze na jakiś czas zostanę magikiem amatorem.

Warto wspomnieć o samym wydaniu. Książka oprawiona jest w ładną, twardą okładkę. Czytanie ubarwiają nam świetne ilustracje Petera Baileya, który bardzo zgrabnie uchwycił klimat panujący podczas lektury, a dodatkowo pomagają zrozumieć kulisy sztuczek magicznych. Na końcu książki (gdyby komuś było wciąż mało), znalazło się miejsce dla 28 dodatkowych numerów o bardzo zróżnicowanym stopniu trudności jak i skali, czy docelowej publiczności. Wychodzi więc na to, że za 39.90,- dostajemy całkiem fajną powieść ze skróconą i zgrabnie przedstawioną biografię sławnych iluzjonistów, oraz (lekko licząc) opis prawie 40 sztuczek magicznych z dokładnym wyjaśnieniem, co i jak. Warto na to wszystko wysupłać te 4 dyszki.

„Hokus – Pokus” mogę polecić każdemu, kto chociaż raz widział jakiś występ magiczny i zastanawiał się, jak zrobić samemu coś podobnego. Szczególnie jednak zachęcam do jej nabycia rodziców. Za sprawą tej książki, w oczach swojego dziecka staniecie się prawdziwymi magikami. Dodatkowo, historia świetnie nadaje się do czytania do poduchy: jest magiczna, tajemnicza i wciągająca. Przypuszczam, że na mojej półce za kilka lat, będzie to jeden z bardziej wyeksploatowanych egzemplarzy.

Gorąco polecam!

Wydawca: Telbit

Ilość stron: 304

Data wydania: 2010

Moja ocena: 8.5/10

  1. Brzmi ciekawie i zachęcająco. Jednak nie bardzo ciągnie mnie do poznania tajników takich magicznych sztuczek, wolę je oglądać niczego nieświadoma😉 W każdym bądź razie, tytuł gdzieś sobie zanotuję, może przyda mi się kiedyś na prezent dla siostrzeńca albo kuzynostwa😉

    Wesołych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy dla Ciebie i Twojej Rodzinki🙂

  2. Interesujące… chyba zacznę poszukiwania, bo o tej książce jeszcze nie słyszałam i nigdy jej nie widziałam.

    • Isadora
    • Kwiecień 23rd, 2011

    Czegoś takiego jeszcze nie było! Jak tylko będę miała okazję, na pewno po nią sięgnę!
    Pozdrawiam i pogodnych Świąt życzę:)

  3. Haha, miłego magikowania zatem życzę🙂 ale przed pisaniem mógłbyś ten klej zmyć z rąk, trochę literek Ci się było przykleiło😛

    A na poważnie: Wesołych Świąt w rodzinnym gronie🙂

  4. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, choć nie będę ukrywał, że po recenzji jestem niezwykle zafascynowany tą pozycją🙂 Nie ma to jak chwalić się „tajemnymi” sztuczkami przed młodszymi członkami rodziny😉
    Oj, narobiłeś mi apetytu, nie ma co.

  5. Zapomniałem dodać: Zdrowych i pogodnych świąt Wielkanocnych🙂

    • klkaja
    • Kwiecień 24th, 2011

    Brzmi bardzo ciekawie, chyba będzie trzeba się z nią bliżej zapoznać😉

    Tak przy okazji – Wesołych Świąt!!!😀

  6. Poznać tajniki ok. 40 sztuczek magicznych? Bardzo chętnie, fajnie było by móc zabłysnąć jakąś sztuczką przed młodszym rodzeństwem, kuzynostwem a kiedyś może przed swoimi potomkami;)

    • viv
    • Kwiecień 25th, 2011

    Rozejrzę się za książką, coby dzieciom zaimponować, ale przyznam, że byłabym bardziej zdeterminowana w poszukiwaniach, gdybyś zamieścił jakiś filmik, np. Welcome to the Magic of Pablo vel Podsluch, czy jakoś tak:)

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: