„Dziedziczka smoka III: Klepsydra Aldibaha” Licia Troisi

Mam pewną teo­rię dotyczącą kiep­skich trylogii. O pierw­szym tomie zawsze można powiedzieć, że wprowadza czytel­nika w historię i akcja dopiero się roz­kręca. Drugi tom to prze­waż­nie zastój związany z „budowaniem suspensu” bądź „zagęsz­czaniem fabuły”, ewen­tual­nie autor(ka) przy­gotowuje nas na wiel­kie koń­cowe „BUM!”. Jak jed­nak wytłumaczyć cał­kiem nie­zły trzeci tom, który jed­nak ani nie robi „BUM!”, ani tym bar­dziej nie domyka sen­sow­nie trylogii?

W Klep­sydrze Aldibaha akcja prze­nosi się do Nie­miec. Lidia i Sofia wraz z profesorem udają się do Monachium w poszukiwaniu Karla, który zginął w wypadku, czym zakłócił magię Pączka Drzewa Świata. Okazuje się, że aby uratować ziemię przed zagładą, należy chłopaka przy­wrócić do życia. Jedynym na to spo­sobem okazuje się podróż w czasie…

Chociaż Klep­sydra… to ostatni tom przy­gód smokoń­czyków, zabrakło w nim ostatecz­nego zła i final­nej potyczki. W sumie powieść wygląda dokład­nie tak samo, jak dwie pierw­sze czę­ści, w odróż­nieniu od nich jest jed­nak trochę lepiej napisana, obfituje w akcję i ma nieco bar­dziej złożoną fabułę – to tyle. Trochę mało jak na zwień­czenie serii, która roz­wijała się, kumulowała i… tyle. Pom­powane w balon powietrze uciekło inną drogą.

W sumie, gdyby popatrzeć na ten tom jak na osobną pozycję, byłoby bar­dzo przy­zwoicie. Od pierw­szej strony powieść wciąga, a intryga roz­wija się i następuje nawet zwrot akcji. Klep­sydrę… czyta się naprawdę dobrze – do pew­nego momentu. Kiedy zbliżałem się do końca, zaczynałem czuć się zawiedziony. Roz­wiązania proponowane przez panią Torisi są trywialne i przy­pusz­czam, że nawet grupa docelowa (wychowywana bądź co bądź na grach i całej masie fil­mów fan­tasy) będzie czuła się roz­czarowana (o ile dotrze tak daleko jak ja).

Nie był­bym sobą, gdybym nie wspo­mniał jesz­cze o jed­nym elemen­cie, na którym autorka spek­takular­nie poległa. Chodzi o cofanie się w czasie. Jeżeli już stosuje się taki zabieg (co często jest równe samobój­stwu), to albo robi się to kom­plek­sowo z naukowej strony, albo w mak­symal­nie uprosz­czony spo­sób, by unik­nąć wpadek. Nie­stety  aut    Drzewo Świata     Nithoggr     owoc     smoki     starożytne zło     tajemnica     Thuban     walka     wywernaorka tej trylogii wdała się w nie­liczne, ale jed­nak, wywody filozoficzne na temat tychże podróży. Efekt? Nijak nie pasują one do książki, bo psują i tak już kiep­ski obraz cało­ści. Przy okazji dodat­kowo dziurawią fabułę, pozbawiając ją logiki.

Czas na drobny aspekt ekonomiczny. Za całą trylogię (według cen z okładki) należy zapłacić prawie 93 zł. W zamian w nasze ręce trafiają trzy cien­kie książki, śred­nio po ok. 250 stron każda, wydane w mięk­kiej oprawie na cał­kiem nie­złym ekologicz­nym papierze. Czy warto? Za połowę ceny, jako prezent dla 10–13 latka/latki można by ewen­tual­nie zaryzykować.

Klep­sydra Aldibaha wybija się pozytyw­nie na tle pozostałych czę­ści, cóż z tego jed­nak, skoro nie fun­duje nam ani wiel­kiego bum, ani kumulacji, a zaled­wie coś, co powinno być normą – przy­zwoite fan­tasy ze smoczym motywem w tle. Trudno jest mi polecić ją komukol­wiek spoza grupy docelowej. Obiek­tyw­nie rzecz biorąc, nie warto tracić czasu na całą trylogię. Książki pani Troisi co prawda nie nudzą, ale nie mają tez nic do zaoferowania. Zawodzą fabular­nie, roz­czarowują roz­wiązaniami, a przede wszyst­kim brak w historii jakiegokol­wiek roz­machu. Ot, czytadło bez treści.

Recenzja I tomu, pt. „Testament Thubana” znajdziecie tutaj.

Recenzja II tomu, pt. „Drzewo Idhunn” znajdziecie tutaj.

Wydawca: Videograf II

Liczba stron: 218

Data wydania: 2011

Moja ocena III tomu: 6/10

Moja ocena trylogii: 4/10

Recenzja napisana dla portalu bookznami.pl. Polecam i zapraszam:)

    • Isadora
    • Maj 15th, 2011

    Dobrze wiedzieć; nie znoszę, kiedy moje oczekiwania co do książki, rozciągnięte w czasie na powiedzmy trylogię nie spełniają się; zawód jest tym większy.
    Pozdrawiam serdecznie!

  1. Pablo, Ty jesteś w temacie smoków, poleć coś proszę dla mojego 6 latka, uwielbiającego smoki🙂
    Mamy za sobą lekką i nie groźną serię: „Oko smoka” i „tajemnica smoczego almanachu”.
    Zastanawiam się co by było dobre i takie by spodobało się 6-latkowi🙂
    Póki co czytamy o kociakach🙂

  2. A o jakiej tajemniczej grupie docelowej piszesz, bo nie zrozumiałam. Może to moje dzisiejsze totalne rozkojarzenie, albo gapiostwo towarzyszące od urodzenia, ale troszkę wydaje mi się jakby coś mi umknęło.
    Jak zaczęłam czytać początek Twojej recenzji to nie wiem czemu, ale skojarzył mi się ten opis z Trylogią Czarnego Maga. Pierwszy tom wdraża w temat, ale wybitny to on nie jest, drugi tom ten temat rozwija, ale to cały czas jest nie to, za to trzeci mnie wbił w fotel.
    Kiedyś przeczytałam, że trylogie to najtrudniejsze zadanie dla pisarza. Łatwiej jest napisać jedną książkę, czy całą sagę, ale wszystko zgrabnie zamknąć w trylogii to oddzielna sztuka, której trzeba się nauczyć.
    Dobrze, że ostrzegasz przed tymi Smokami…
    … zajmij się innymi, tymi od Martina ;P

  3. Isadora
    Dokładnie. Ja spodziewałem się jakiegoś ostatecznego rozstrzygnięcią, czegoś co podniesie z kolan całą trylogię (jak było chociażby z Era Pięciorga pani Canavan). Tymczasem pupa:(

    Sabinka
    Poszedł mail:)

    arsenka
    grupa docelowa w przedostatnim akapicie i w poprzednich reckach jest dokładnie opisana. Generalnie raczej 10-14 lat nie więcej i raczej piękniejsza część społeczeństwa:)
    Martina wezmę na warsztat, jak tylko w PL ukaże się ostania część i serial będzie cały:) Wtedy robiorę go na maleńkie kawałeczki:) Aktualnie czytam zresztą fenomenalną książeczkę w Martinowskich klimatach – tekst wkrotce:)

  4. Nie wiem, czy doczekasz się końca cyklu Martina😉 Niby w tym roku ma wyjść jedna część, ale z tego co wiem, to nie jest to ostatni tom. A czas płynie ;p

  5. A mnie interesuje co innego. Ty te książki dostałeś do recenzji, czy sam kupiłeś? Bo jeśli kupiłeś… to jestem pełna podziwu. We mnie chyba nie byłoby takiej determinacji, by poznać zakończenie historii, zwłaszcza, gdyby opowieść była taka sobie.
    Pozdrowienia🙂

  6. Zdecydowanie nie chce czytać tej sagi:) Ciekawe jest to, co piszesz o podróżach w czasie. Coś w tym jest.
    Posłuchaj Arsenki i bierz się za Martina!:)

  7. Po przeczytaniu recenzji drugiego tomu prawdę powiedziawszy oczekiwałem jedynie na podsumowanie całej trylogii co idealnie odzwierciedla ostateczna ocena – 4/10, moja ciekawość została zaspokojona, a pani Troisi będzie musiała się bardzo postarać by zmazać tę niechlubną plamę na dorobku artystycznym? – przepraszam, brakuje mi słowa😉

    • ja
    • Luty 23rd, 2012

    To nie ostatnia czesc! Widzialem juz 4 czesc! nie wiem jak wy ale ja sie zakochalem w tej ksiazce. moja ocena to 10/10!

    • Smokonia
    • Wrzesień 19th, 2013

    Piszecie że po tej głupiej recenzji nie przeczytacie tej trylogii, ale zacznijmy od tego że każdy ma swoje zdanie i nie powienien patrzeć na innych. Przeczytałam 2 części i zamówiłam już 3 ponieważ ta trylogia mnie wciągnęła tylko dla tego że nie zwracałam uwagi na jakieś recenzje. „Dziedziczka smoka” to wspaniała trylogia, jestem bardzo oczytana i znam się o wiele bardziej na książkach niż inni. Jeżeli kierujecie się tą recenzją to musicie wiedzieć że jesteście głupi i zachowujecie się jakbyście nie mieli własnego mózgu. Ciepło pozdrawiam wierzących w tą recenzję Piszecie że po tej głupiej recenzji nie przeczytacie tej trylogii, ale zacznijmy od tego że każdy ma swoje zdanie i nie powienien patrzeć na innych. Przeczytałam 2 części i zamówiłam już 3 ponieważ ta trylogia mnie wciągnęła tylko dla tego że nie zwracałam uwagi na jakieś recenzje. „Dziedziczka smoka” to wspaniała trylogia, jestem bardzo oczytana i znam się o wiele bardziej na książkach niż inni. Jeżeli kierujecie się tą recenzją to musicie wiedzieć że jesteście głupi i zachowujecie się jakbyście nie mieli własnego mózgu. Ciepło pozdrawiam wierzących w tą recenzję Piszecie że po tej głupiej recenzji nie przeczytacie tej trylogii, ale zacznijmy od tego że każdy ma swoje zdanie i nie powienien patrzeć na innych. Przeczytałam 2 części i zamówiłam już 3 ponieważ ta trylogia mnie wciągnęła tylko dla tego że nie zwracałam uwagi na jakieś recenzje. „Dziedziczka smoka” to wspaniała trylogia, jestem bardzo oczytana i znam się o wiele bardziej na książkach niż inni. Jeżeli kierujecie się tą recenzją to musicie wiedzieć że jesteście głupi i zachowujecie się jakbyście nie mieli własnego mózgu. Ciepło pozdrawiam wierzących w tą recenzję Piszecie że po tej głupiej recenzji nie przeczytacie tej trylogii, ale zacznijmy od tego że każdy ma swoje zdanie i nie powienien patrzeć na innych. Przeczytałam 2 części i zamówiłam już 3 ponieważ ta trylogia mnie wciągnęła tylko dla tego że nie zwracałam uwagi na jakieś recenzje. „Dziedziczka smoka” to wspaniała trylogia, jestem bardzo oczytana i znam się o wiele bardziej na książkach niż inni. Jeżeli kierujecie się tą recenzją to musicie wiedzieć że jesteście głupi i zachowujecie się jakbyście nie mieli własnego mózgu. Ciepło pozdrawiam wierzących w tą recenzję głupków.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: