„Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi” – Rafał Kosik

Rynek czytelniczy w Polsce ponoć z roku na rok ma się coraz gorzej. W sumie nie powinno to dziwić, skoro zaniedbywana jest młodzież. Kiedy ja byłem w wieku młodocianym, czytywałem Niziurskiego, Bahdaja czy Nienackiego, którzy niestety śmierdzą już dzisiaj naftaliną przeciętnemu dziesięciolatkowi. Niektórzy powiedzą, że jest przecież Potter, albo chociażby Percy Jackson, ale to jednak nie to samo co nasze polskie klimaty. Idąc tym tropem wszedłem w posiadanie pierwszego tomu przygód „Felixa, Neta i Niki” autorstwa Rafała Kosika i… to jest to! Nareszcie wiem, co podsuną mojemu synowi, kiedy wkroczy w wiek czytelniczy. Polak potrafi.

„Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi” opowiada o przygodach trójki ponadprzeciętnych nastolatków. Każdy z nich posiada pewne unikalne zdolności, pomagające bądź czasami komplikujące im codzienne życie. Gadżeciaż, mol komputerowy i przebojowa (lecz nie tylko) nastolatka – taka paczka da sobie radę z każdym problemem. Książka jest w zasadzie serią opowiadań, połączonych wspólnym motywem tytułowego Gangu Niewidzialnych Ludzi. Naszej grupce przyjdzie zmierzyć się z pełną gamą przeciwności i przygód począwszy od wyboru przedmiotów dodatkowych w szkole, przez nietypową klasową wycieczkę, po szukanie skarbu i… UFO.

Książki Rafała Kosika, są często porównywane do serii przygód o Harrym Potterze. Nic bardziej mylnego. Jedynym wspólnym elementem, jaki łączy obie sagi, jest liczba głównych bohaterów – przyjaciół. „Felix, Net i Nika” pachną swojsko naszym polskim podwórkiem i chwała im za to. Magii tu raczej niewiele, a perypetie nastolatków nie są za bardzo oderwane od rzeczywistości. Książka słusznie określana jest, jako s-f dla najmłodszych. Chociaż niewiele tutaj jest technicznego bełkotu, czuć wyraźnie nacisk na ten odłam fantastyki. Są roboty, maszyny i zminiaturyzowane kamery czy szperacze. Nie zabrakło też noktowizorów, podsłuchów i sztucznej inteligencji. Ta powieść to po prostu raj dla młodego, zafascynowanego techniką czytelnika.

Pan Rafał stworzył współczesną wersję pana Samochodzika. Młodzi przyjaciele szukają skarbów i ścigają bandytów, ale przy tym nie poniżają nikogo, nie depczą moralności ani nie niszczą autorytetów. Dzięki temu czyta się książkę świetnie i gładko, a co najważniejsze bez najmniejszego wahania można nią obdarować każdego łobuziaka, bez obaw o to, co w niej wyczyta. Podobały mi się też elementy, nazwijmy to umownie patriotyczne. Nawet taki stary byk jak ja, miał kupę radochy, kiedy okazywało się, że lądowanie na Marsie to w sumie polska robota, a tajny projekt… oj zdradziłbym za dużo. No cóż, ważne że Nasi górą!

Nie sposób nie pochwalić wydania książki. Za 376 drobno zadrukowanych stron, wydawca żąda kwoty prawie 34 PLN. To niewiele zważywszy na to, co dostajemy w zamian. Twarda okładka, której wewnętrzną stronę zapełniają plany i schematy większości wynalazków występujących w książce – wszystko w kolorze, bielutki papier (nie jakieś ECO) i 13 opowiadań połączonych kryminalnym motywem. Moim zdaniem warto i coś czuję, że na mojej półce zagości za niedługo cała seria.

„Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi” to książka, która ratuje nas przed zalewem fantastycznego badziewia z zachodu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałem powieść, którą z czystym sumieniem poleciłbym (w przyszłości) mojemu sykowi do czytania. Jest nowoczesna, pełna nowinek technicznych i współczesnych technologii. Przygody gonią jedna za drugą i często jest ostro, jednak nigdy za ostro. Polecam gorąco rodzicom, dziadkom, wujkom, a przede wszystkim nastoletnim łobuziakom. „Felix, Net i Nika” kopią tyłki większości zachodnich pozycji, a przed nieliczną resztą nie mają się czego wstydzić. Ta powieść to taki nasz Kubica wśród książek.

Polecam!

Wydawca: Powergraph

Ilość stron: 376

Data wydania: 2009

Moja ocena: 8/10

Recenzja opublikowana wcześniej na portalu Fantasy Book.

Advertisements
  1. Dobra, spróbuję jeszcze raz! Mam jedno podejście za sobą, książka mnie pokonała, ale spróbuję. Niech tam, najwyżej znowu nie skończę…

    • Pokonała Cię zapewne dlatego, że daleko Ci to grupy docelowej:) Ja z moja mentalnością nastolatka ( co moja małżonka skwapliwie podkreśla przy każdej okazji) świetnie się w nią wpasowałem;)

      • Jak Ci tu zaraz strzelę focha, to będziesz miał daleko do grupy docelowej!!!

        Ale pewnie masz rację, chociaż ja generalnie lubię książki dla młodzieży.
        Tak czy inaczej – spróbuję.

      • Cóż, zamiast focha zapraszam na lampkę winka. Mam świetne portugalskie, białe, półsłodkie. Specjalnie otworzyłem wczoraj żeby odetchnęło konkretnie i dzisiaj jest po prostu pyszne:)

        Książki dla młodzieży sąfajne, ale Felix to jednak nieco inna bajka. Nie przypominam sobie podobnej książki. Sporo w niej techniki i gadżetów. Za niedługo mam w planie Artemisa Fowl’a, może on nawiąże walkę z Felixem:)

  2. Zaczynam czytać i sobie myślę o co mu chodzi przecież pełno jest książek które można polecić nastolatką. Sapkowski, Grzędowicz, Kossakowska itd. Ale za chwilę do chodzę do „przeciętnemu dziesięciolatkowi” no tej grupie wiekowej bym nie polecił jednak tych nazwisk. Chyba inaczej pojmujemy tą „grupę” wiekową.
    Ja mając mniej więcej 10 lat bardzo lubiłem Pana Samochodzika i uważam że to jest lektura warta polecenia dziesięciolatkowi. Kiedyś myślałem że Harry Potter jest dobry i czytałem każdą chyba część ale wtedy nie miałem zielonego pojęcia o książkach:)

    • Felix to książka dla dzieci i młodszej młodzieży. Tak jak piszesz, nie bardzo nadaje się dla nich Grzędowicz czy Sapkowski. Pan Samochodzik jest świetny, ale uwierz mi, że dla 10-12 letniego łobuza jest on już mocno archaiczny. Czasy poszły mocno do przodu. Kosik zaproponował jakby uwspółcześnioną wersję Pana Samochodzika. Czyta się ją świetnie, Polska pokazana jest jak kraj z którego można być dumnym, jest całe mnóstwo gadżetów… fajna książka:) Potter może i jest niezły, jednak nie sposób go porownac do tej książki, to jednak zupełnie inna bajka. Felix ma w sobie unikalny klimacik starych książek przygodowych Nienackiego:) Tego nikt spoza Polski nie na rady podrobić:)

  3. Nie mam zbytnio nastolatków w najbliższym kręgu, ale tak z innej beczki powiem, że nominowałam Cię, Pablo do zabawy One Lovely Blog Award, choć nie mam pewności czy się nie spóźniłam. Szczegóły u mnie. Przyjmiesz zaproszenie? 🙂

    • Widziałem już:) Dziękiuję bardzo za nominację. Czy przyjmę? Jakoś mnie onieśmiela to serduszko:) Cały czas się waham, ale chyba jednak nie… Pablo i One Lovely Blog Award… jakoś to mi do siebie nie pasuje:)
      PS. Tez kiedyś uczyłem angielskiego;) business english konkretnie:)

    • Isadora
    • Lipiec 22nd, 2011

    Strasznie, strasznie cieszę się, że wreszcie jest coś, co ze spokojnym sumieniem mogę podsunąć mojej dwunastoletniej córce:)
    Dzięki i pozdrawiam!

  4. Gdy miałam jakieś 13 lat został wydany pierwszy tom i bardzo chciałam przeczytać, ale w mojej księgarni nie mieli! I w związku z tym nie przeczytałam do tej pory, ale może się to kiedyś zmieni :). Aktualnie Percy Jackson mi w głowie i Olimp na szczycie ESB, a nie jacyś Polacy… xD.

  5. W tamtych latach nie czytałem zbyt wiele. Jedyne co sobie przypominam że jeszcze czytałem(próbowałem, określenie dużo bliższe prawdzie) w tamtym okresie to były książki z serii „przygody trzech detektywów” autorstwa Alfred’a Hitchcock’a. Czytałem kilka tytułów z tej serii i najdalej doszedłem do połowy danego tytułu. A teraz książki oznaczone jako Dla młodzieżowy jakoś od razu mnie odrzucają, pewnie dlatego że większość na jakie trafiłem ostatnio to były wampirze romansidła blee.

  6. mam za sobą lekturę większej części tego cyklu. Jako osoba bardzo młoda (ok 30) uważam, że jest to kawał świetnej literatury ;-). Ale powiem Ci jedno: ostatnio coraz częściej zaskakuje mnie poziom literatury dla młodych. Bywa różna: lepsza i gorsza, mądrzejsza i głupsza, ale coraz rzadziej naiwna, na ogół pisana z szacunkiem dla młodego czytelnika i… sprytna ;-). Kosik stworzył fajną serię, bez dwóch zdań!

  7. Paweł, przekonałeś mnie tym zdaniem: „Pan Rafał stworzył współczesną wersję pana Samochodzika.” Głupio to zabrzmi, ale ja się kochałam w Panu Tomaszu (tym książkowym, bo filmowa wersja jakoś mnie nie porwała)! Do tej pory czytam co parę lat (ostatnio seria zaliczona 4 lata temu) i po dziś dzień się z siostrą spieramy o prawo do posiadania serii: jedna 30+, druga z dwójką dzieci walczymy jak dzieciaki o łopatkę w piaskownicy 😛 tak więc chętnie sięgnę po współczesną wersję 🙂

  8. Co z tego, że dla młodszych – ja sama chętnie przeczytam! Uwielbiam twórczość Kosika, świetnie mi się go czyta. Na pewno spróbuję również tej serii 🙂

  9. Kubica wśród książek? Cóż za ocena…:) Jeśli trafię to skosztuję, choć wiek grupy docelowej już dawno za mną.

  10. ja nie przepadam za opowiadaniami, więc sobie odpuszczę, nie mniej bardzo interesująco opisałaś swe wrażenia.

  11. Nie wiem, czy Ty dostajesz powiadomienia od LC o nowych mailach, ja nie dostaję, więc tutaj napiszę: wysłałam Ci w PW propozycję do przemyślenia, zerknij na stronę LC 🙂

  12. Pablo, business English to obecnie najbardziej wymagający kurs jaki prowadzę. Lubię uczyć dorosłych, ale jakoś nie czuję się dobrze w tych wszystkich zagadnieniach firmowo-biurowych itd. No nic… pracy się nie wybiera, a już na pewno nie tego co zostaje mi na wakacje 🙂

  13. Brakuje książek dla młodocianych, którzy dopiero wchodzą w etap zaczytywania się. Masz rację, że Bahdaj czy Nienacki to już dla średniowiecze niestety. Dla mojego rocznika już trochę te przygody trąciły starością, ale to były jednak czasy przed internetem i przed Harrym Potterem 😉 Dobrze, że ktoś robi coś w tym kierunku i pisze 🙂

    • patrycja
    • Lipiec 23rd, 2011

    świetna recenzja, mam nadzieję, że mój chrześniak nie rzuci ją w kąt, gdy dostanie ją ode mnie w prezencie 🙂

  14. Isadora
    Dokładnie! Czytałem książkę właśnie pod takim kątem. Współcześnie wiele pozycji dla młodszej młodzieży jest wątpliwych moralnie z dziwnym systemem wartości. Felix to książka która pisze dobrze o ojczyźnie, młodzi bohaterowie mają rodziców i nauczycieli których traktują z szacunkiem. Mógłbym tak dalej wymieniać. Ot zdrowa książka:)

    Córuś
    A bo Ty już jesteś w sferze buntu, to nie dziwię się, że Ci przystojniak Percy w głowie zawrócił. Gromem włada, ma tatę na stanowisku i koneksje w wyższych sferach. Ale to zapewne krótki romans, a taki Felix to może i nudniejsza alternatywa, ale za to jaka pewna i niezłomna. Cudownie stabilna i niezmienna w tych szalonych czasach. Ostoja spokoju. Pewna jak parking z czystym kibelkiem co 100 km na niemieckiej autostradzie:P

    Dawiro
    Ja niewiele czytałem dobrych książek dla młodszej młodzieży ostatnio. Percy Jackson jest niezły, ale jednak nie polecam czytać poniżej 12 roku życia. Potter nadaje się dla dzieci, ale tylko I tom. Mam teraz w perspektywie Artemisa Fowl’a – ponoć świetna książka w każdym wieku. Obiecuję starannie jej się przyjrzeć.

    Onibe
    W sumie masz rację, młodzież ma się całkiem dobrze. Gorzej jednak młodymi czytelnikami w wieku 8-14. Jak pisałem już wyżej, możliwości jest sporo, ale bardzo nieliczne są warte polecenia. Z doświadczenia (niezbyt bogatego, przyznaję) stwierdzam, że dla dzieci rzeczywiście jest mnóstwo fajnych pozycji, dla młodzieży również. Gorzej z tym nieszczęsnym wiekiem przejściowym. Ja co prawda czytałem wtedy Ziemiomorze, Tolkiena, Zelaznego czy Norton, ale to chyba jednak nie każdemu czytelnikowi w tym wieku podejdzie. Kosik wpisał się świetnie w tą niszę. Zresztą jak dotąd wszystkie jego książeczki mi się podobały. Teraz przede mną Kameleon – ponoć najlepsza powieść tego pana.

    Madzia
    A kto nie kocha Pana Tomasza? Czytałem całą serię 2 razy (oryginalne książki, tych dopisanych później juz nie. Swoją droga to chyba Pilipiuk pisał/pisze? Pod pseudonimem?). W Felixie czuć ten przygodowy klimacik, jaki towarzyszył mi w Panu Samochodziku. Jest jednak dużo nowocześniej, pachnie wręcz s-f. Młodziakom powinna się książka spodobać bardzo. 350 tys egz łącznego nakładu mówi zresztą samo za siebie.

    Immora
    Spróbuj:) Fajna książka. Czuć, że dla młodszego czytelnika, ale nadal czyta się ja świetnie. Jest nawet zaskakujący zwrot akcji. Jak rozwiążesz przed finałem zagadkę Gangu Niewidzialnych Ludzi, masz u mnie kafkę z ciasteczkiem;)

    Książkówka
    Uwielbiam takie soczyste porównania:) Muszę się aż hamować, żeby recenzja nie miała ich za dużo. Rodzą mi się w głowie całymi chmarami:)

    cyrysia
    Opowiadania, połączone jednak wspólna nicią fabularną, więc nie czyta się ich za każdym razem od nowa.
    Dzięki:)

    Aga
    Dostałem i odpisałem:) Ostatnio działam w innej sferze czasowej, więc więcej mnie nie ma niż jestem:)

    finkaa
    Ja z wykształcenia jestem ekonomistą, więc przychodzi mi ta specjalizacja niejako naturalnie. Uczyłem swego czasu kadrę menadżerską średniego szczebla i powiem Ci, że to najbardziej odporna na wiedzę i naukę grupa ludzi:) Nigdy za to nie uczyłem dzieci. Po 2 podejściach stwierdziłem, że nie mam po prostu do tego talentu:) Już od 4 latach nie uczą w ogóle, co objawia się rdzewieniem języka:( Tak jak piszesz – pracy sie nie wybiera. Trzeba robić to, co się opłaca, a nie to co się lubi. Trochę smutne, ale mnie nic nie jest w stanie zdołować:)

    arsenka
    Mam dokładnie takie samo zdanie jak Twoje. Trącą mychą Ci nasi starzy oklepani pisarze. Nowego powiewu nie widać. Dobrze, że jest Kosik:)

    patrycja
    Dzięki! Trzymam mocno kciuki! Na pewno nie rzuci jej w kąt od razu. Na wewnętrznej stronie okładki, są roboty i inne różne cuda, a to powinno go chociaz na chwilę zainteresować. Za to co będzie dalej, już nie ręczę;)

    • pablo, a Prezesa i Kreskę czytałeś? 😉
      Ja tak… hehe, odmładzam się… na życzenie redakcji ;-). Mniejsza o powody, ale polecam tę pozycję 😉

      miałeś może w ręku Kroniki Kresu?

      • Nie czytałem, aczkolwiek miałem w rękach:) Czuję się zachęcony, mimo że nie pałam jakąś specjalną miłością do kotów:)

        Oj, nie miałem. Przyznam, że nawet nie wiedziałem co to, dopóki sobie nie sprawdziłem kilka minutek temu:) Również mam sięgnąć?

  15. Padłam xD. Rzucę ich obu i wezmę się za jakieś seksowne, martwe wampiry, co Ty na to, Tatusiu? Mam Draculę na stosie :D.

  16. Przyznam się, że po takim wstępie byłam prawie pewna, że książka nie dostanie zbyt wysokiej oceny, a jednak myliłam się, bo 8/10 to wynik dobry, czyli zdecydowanie książkę można polecić młodym czytelnikom 🙂
    Pozdrawiam!!

  17. Szczęściarz! 🙂

  18. Czytałam! Cudo! Polecam 😉

  19. To może być bardzo ciekawa książka zwłaszcza, że polskiego autora. Ja takich zazwyczaj nie czytam, jeśli nie muszę. Może kiedyś uda mi się przeczytać, a nawet jeśli nie, to podepchnę bratu, kiedy trochę podrośnie i przestanie mylić a z o.

  20. Do takich pozycji długo nie trzeba mnie przekonywać. Mimo że daleko mi do grupy docelowej, bardzo lubię takie książki (co nie jest tajemnicą po kolejnych pochwalnych opiniach książek Riordana 😉 )

  21. Córeczka
    😉 Wampir? Fe! Te blade dupy jakoś kojarzą mi się nieodmiennie z nekrofilią… Każdy paranormal mi się tak kojarzy;)
    Chociaż co by nie powiedzieć o Drakuli, to hrabia klasę ma…. jak na zwłoki. Naprawdę pociągają się martwe ciacha?:P

    miga
    Absolutnie bez wahania może ją prezentować każdemu czytelnikowi poniżej 15 roku zycia:)

    finkaa
    Szczęściarz bo wariat:P

    Bujaczek
    Czytałem! Fajne! Zgadzam się;)

    Przepowiednia
    Podepchnij bratu, powinien to być strzał w dziesiątkę! Tam są roboty, hakerzy, sztuczna inteligencja i wszystko co może nakręcić 10 latka na czytanie:)

    enedtil
    Fajnie od czasu do czasu przeczytać dla odmłodzenia coś takiego:) Riordan jednak jest dla trochę starszego czytelnika. Felix nadaje się nawet dla kompletnie początkującego mola książkowego:)

  22. Co próbowałam na nielegalu przeczytać całość serii w miejscu byłej pracy, to mi ktoś bezczelnie sprzed nosa kupował. A Ty nie poprawiasz sytuacji, tak smacznie opowiadając….

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: