„Epic” Conor Kostick

Wyobraź sobie, że jakość twojego życia uzależniona jest od poziomu, na jakim znajduje się twoja postać w globalnej grze MMORPG. To, jaką dysponujesz bronią, ma bezpośrednie odbicie na szacunku, z jakim traktują cię ludzie, ilość złota w grze przekłada się na fizyczny stan posiadania, a stopień wykształcenia uzależniony jest od postępów gracza. Na Nowej Ziemi ludziom nie pozostawia się wyboru. Codzienną ciężką pracę, zmuszeni są dzielić z tą wirtualną. W wolnej chwili przenoszą się więc w świat tytułowego „Epica” i mozolnie zdobywają oficjalną niefizyczną walutę. Czy system, z pozoru idealny, okaże się tak stabilny jak liczą na to rządzący?

„Historia rozgrywa się w odległej przyszłości na planecie Nowa Ziemia skolonizowanej przez uciekinierów z Ziemi. Ponieważ dawny świat stanął na krawędzi zniszczenia z powodu wojny, w nowym świecie panuje nienaruszalne prawo: nigdy więcej przemocy. Wszystkie konflikty rozwiązywane są więc za pomocą gry komputerowej EPIC – to jedyna legalna forma walki, dlatego każdy mieszkaniec dba o swoją komputerową postać, za pomocą której w razie potrzeby może rozprawić się z wrogiem. Zwłaszcza że na najlepszych graczy czekają lukratywne stanowiska w rządzie…”

Na okładce „Epica” można znaleźć stwierdzenie, że jest on przedstawicielem nowego gatunku: cyber – fiction. Uważam, że taka klasyfikacja książki jest całkiem słuszna. Powieść Kosticka nie pasuje mi do typowego pojęcia s-f, a tym bardziej nie zaliczyłbym jej do fantasy. Fabuła podzielona jest dwutorowo. Erik ma swoje normalne codzienne życie na Nowej Ziemi, gdzie toczą się jego losy. Prawdziwą areną przygodową, w której autor osadził większość część akcji, jest jednak rzeczywistość wirtualna, która jest w przeciwieństwie do „realu” typowym fantasy z elfami, ogrami i magią.

Kostick napisał książkę, która może okazać się dla niektórych czytelników lekturą trudną do zrozumienia. Osoby nie mające do czynienia z jakimikolwiek grami RPG, niekoniecznie nawet internetowymi, mogą mieć kłopot z rozszyfrowaniem Epica. Rządzi się on typowymi dla MMORPG regułami. Bohaterowie rozwijają w grze swoje postacie, zdobywają unikatowe przedmioty i walczą o bogactwo i szacunek. Autor nie wyjaśnia tych podstawowych zasad rządzących w wirtualnym świecie.

Sprawa ma się zupełnie inaczej z czytelnikami, którzy chociaż raz poczuli dumę z posiadania unikatowego przedmiotu, którym udało się podnieść swoją zbroję na wysoki poziom, którzy wykonali jakieś wyjątkowo trudne zadanie w grze RPG. Dla tych ludzi Kostick pisał tą książkę i zrobił to z pasją znawcy. Podczas czytania czułem, jak autor przenosił to unikalne podniecenie, jakie towarzyszy drużynie przymierzającej się do pokonania wyjątkowo trudnego przeciwnika i radość jaka rozpiera po jego pokonaniu. Z książki biją emocje, które mocno mi się udzielały. Do ostatniej strony czytałem ją z wypiekami na twarzy.

„Epic” to książka nietypowa. Nie skupia się na poważnych kwestiach wirtualnej rzeczywistości, nie porusza problemów społecznych z nią związanych i nie aspiruje do miana wielkiej literatury. Kostick stworzył fenomenalną książkę stricte przygodową, którą pochłania się z rumieńcem i najlepiej bez przerywania. Niewiele jest powieści, które spowodowały, że zaskoczony obserwowałem za oknem wschód słońca. „Epic” wyrwał mnie z rzeczywistości, wciągnął do swojego świata i wypluł o świcie.

Polecam gorąco!

Wydawca: Telbit

Ilość stron: 358

Data wydania: październik 2011

Moja ocena: grać! TFU! Czytać!:)

Recenzja napisana dla portalu Fantasybook. Polecam!:)

  1. Nie czytałam nigdy czegoś takiego. Ciekawe, czy by mi się spodobało🙂. Lubię gry, ale bardziej przygodówki lub strategie ekonomiczne. Chociaż może po prostu jeszcze nie natrafiłam na dobre RPG.
    To interesujące – jak świat gry udało się pisarzowi przenieść do powieści? Tylko pytanie – po co? Czy nie lepiej grać w gry niż o nich pisać? Musiałabym przeczytać książkę, żeby odpowiedzieć sobie na te pytania😉.

    • Isadora
    • Grudzień 22nd, 2011

    Tym razem wyszukałeś coś naprawdę kosmicznego, przynajmniej jeśli o mnie chodzi. Naprawdę nie gryzie? xDDD
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. O, coś dla mnie🙂
    Wciągam na listę🙂

  3. felicja
    Udało mu się nad wyraz dobrze. Sam byłem zaskoczony: brak błędów logicznych, wartka fabuła… W sumie to naprawdę fajna książka, idealna do poczytania dla rozrywki, więc pewnie dla niej właśnie warto po nią sięgnąć:) Jedna z lepszych ksiażek stricte for fun w tym roku:)

    Isadora
    Nom:) Może kosmiczne, ale świetnie napisane! Jeżeli grałać w cokolwiek, nawet przygodówkę, gwarantuję że będziesz zadowolona. Ksiązka nie gryzie, jest napisana fajnie i czyta się ją piorunem:)
    Pozdrawiam!

  4. Pierwszy raz czytam o tej książce i, kurde, znowu kusisz🙂 Grałam w różnego rodzaju MMORPG, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się przeczytać niczego właściwie w całości poświęconego grze. Pomysł rzeczywiście jest ciekawy, a że nie miałam jeszcze nigdy do czynienia z tego typu powieścią, postaram się kiedyś po nią sięgnąć. Coś czuję, że będzie ciekawie🙂

  5. Muszę przyznać,że spodziewałabym się po tej książce czegoś gorszego. Ale w takim razie.. muszę się za nią rozejrzeć i przeczytać;)

  6. przywodzi mi na myśl powieści Przybyłka (całą serię GameDec), ale po głowie chodzi mi coś jeszcze… to będzie ostry strzał, hehe: „Pokój na Ziemi” – trochę inaczej ulokowano problematykę, ale sens zbliżony😉. Tak czy siak, rzecz ciekawa, do zbadania😉

  7. Choć Ewka uwielbia recenzje PABLOWE i bardzo je ceni to tym razem odpuści sobie polecaną lekturę. Bo ja to tylko w scrable grywam haha…;)

  8. Juz wcześniej zainteresowała mnie ta książka, ale postanowiłam wstrzymać się z chceniem, dopóki ktoś nie przetestuje.;) Jak widzę testy wypadły pomyślnie, więc juz mogę chcieć.:)

    (lubię wordpressa, bo mogę na nim dodawać komentarze z komórki:))

  9. Chętnie dam się wypluć…. I tak już jakieś resztki ze mnie zostały. ;)))
    Zapowiada się świetnie.

  10. izaa
    Jeżeli grałaś, to musisz przeczytać:) Ja poczułem się jak w domu, chociaz jakimś wielkim fanatykiem nigdy nie byłem – może w 2 tytuły pograłem i Lineage’a widziałem w akcji:) Spotkałem się już z kilkoma połączeniami gier/cyberprzestrzeni z rzeczywistością, ale nigdy w taki sposób jak w Epicu:)

    Miravelle
    Ja też nie wiedziałem czego się spodziewać i to chyba nawet lepiej. dopiero po napisaniu recenzji dowiedziałem się, że książka wydana jest w wielu krajach i zgarnia mase nagród – to o czymś świadczy.

    Onibe
    GameDecka nie znam. Jakoś mnie odpycha od siebie, ale nie twierdzę, że nie sięgnę:) Lem… tej książki nie czytałem. Po opisie sądzę, że są pewne punkty zborne, ale jak wiele nie wiem. Lema planuję podczytawać wciąż i wciąż, ale mijam nieustannie:( Warto przeczytac całe przygode owego Ijona Tichego?
    Epic warty zbadania, tym bardziej, że to trylogia docelowo, a I tom można połknąć w góra 2 dni, bo czyta się piorunem:)

    Ewka
    Tak też przypuszczałem:) Dziękuję za komplemencik:) Tylko w scrabble? Toż to straszna strata! Chyba wrzucę kilka mini recenzji ciekawych gierek:) Znasz np: Blockers! ? Świetna gierka planszowa:)

    Moreni
    Polecam na rozluźnienie. Broń Boże nie traktuj jej ambitnie:) Przyjemna lektura:)
    (a ja nie potrafię komórą obsłużyć wordpressa…)

    Beatrix
    Przedświąteczna porą z każdego z nas chyba zostały już same resztki:) Na taki gorący okres to dobra lektura dla oderwania:)

  11. Ja tam poczekam na Diablo 3😛

  12. Ląduje na liście „do przeczytania” : )

    Do tej pory na takie rzeczy trafiałem głównie w mangach, których o podobnej tematyce jest całkiem sporo (potraktowanej na wszelkie sposoby).
    Tak więc z przyjemnością wgryzę się w książkę, szczególnie, że ja polecasz : )

  13. Zapisałam sobie tytuł i przy następnej wizycie w bibliotece (ostatnio byłam tam jakieś miliard lat temu) rozejrzę się za tą książką, bo brzmi naprawdę nieźle.🙂

  14. Naprawdę dobra recenzja, kusi do przeczytania tej książki.
    Jednak z grami RPG miałam krótki i nieudany kontakt. Mój były chłopak miał całe stowarzyszenie, gdzie w to grali i ja kierowana ciekawością też byłam na kilku spotkaniach. Niestety dla mnie gry RPG nie mają sensu, nie umiem się wkręcić w fantastyczny świat jednocześnie siedząc na tyłku i obserwując dorosłych facetów wyobrażających siebie jako waleczne trolle ;]
    Z grami komputerowymi jest podobnie – nie umiem się wkręcić. Tylko książki i filmy mogą mnie porwać😉

  15. Ha, coś dla mnie i małżonka mego😉 dzięki🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: